Koniec z wynajmem na dowód. Wypożyczalnie aut mają weryfikować kierowców pod przymusem wysokich kar

Strona głównaMotoryzacja

Koniec z wynajmem na dowód. Wypożyczalnie aut mają weryfikować kierowców pod przymusem wysokich kar

Gdzie utknął wniosek o ekstradycję Ziobry? Kulisy opóźnienia w ambasadzie
Bunt i chaos w Akademii Wymiaru Sprawiedliwości. Nowy rektor nie został wpuszczony do gabinetu
Piotr Niemczyk trafił do aresztu. Były opozycjonista skazany za protest klimatyczny

Problem, który wymyka się statystykom

Ignorowanie sądowych zakazów prowadzenia pojazdów to od lat jeden z najpoważniejszych problemów polskich dróg. Tylko w samym 2025 roku policja zatrzymała 16 724 osoby, które zdecydowały się wsiąść za kółko mimo aktywnego zakazu. Do tego dochodzi ponad 10 tysięcy kierowców z decyzjami starostów o cofnięciu uprawnień. Państwo szuka więc kolejnych batów na drogowych recydywistów. Najnowszy pomysł Ministerstwa Sprawiedliwości uderza jednak wprost w portfele przedsiębiorców oferujących auta na wynajem.

Nowe przepisy i bat na wypożyczalnie

Resort przygotował projekt nowelizacji Kodeksu wykroczeń (nowy artykuł 96¹), który ma zmusić firmy z branży rent a car oraz car-sharingu do skrupulatnej weryfikacji klientów. Do tej pory pracownik wypożyczalni zazwyczaj ograniczał się do zbadania fizycznego blankietu prawa jazdy. Problem w tym, że dokument ten można mieć w kieszeni nawet wtedy, gdy sąd prawomocnie odebrał nam prawo do kierowania.

Zgodnie z projektowanymi przepisami, udostępnienie pojazdu mechanicznego (zarówno samochodu, motocykla, jak i łodzi czy skutera) bez sprawdzenia statusu klienta w rejestrach zagrożone będzie grzywną sięgającą nawet 30 tysięcy złotych. Do dyspozycji przedsiębiorców oddano narzędzia rządowe, takie jak aplikacja mObywatel czy portal mój.gov.pl.

Branża popiera kierunek, ale widzi lukę

Przedstawiciele branży motoryzacyjnej i wynajmu nie kwestionują samego sensu uszczelniania systemu. Zauważają jednak, że proponowane rozwiązania tworzą poważne ryzyko operacyjne. Kluczowym problemem pozostaje brak automatyzacji weryfikacji w procesach w pełni cyfrowych – na przykład przy bezobsługowym wypożyczaniu aut na minutę, gdzie klient otwiera samochód za pomocą smartfona bez kontaktu z pracownikiem.

Przedsiębiorcy obawiają się, że nagły przymus skomplikowanego sprawdzania każdego użytkownika aplikacji car-sharingowych sparaliżuje biznes lub narazi ich na astronomiczne kary z tytułu niedopatrzenia ludzkiego. Branża apeluje do rządzących o stworzenie dedykowanych, zautomatyzowanych interfejsów (API), które pozwolą na błyskawiczne i systemowe filtrowanie klientów w tle, zanim ci uzyskają dostęp do kluczyków.

Źródło: Puls Biznesu – portal biznesowy

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: