Dramat w Sercu Łodzi. Widzew wypuścił wygraną z rąk, a Wieczysta wyszarpała remis

Strona głównaSport

Dramat w Sercu Łodzi. Widzew wypuścił wygraną z rąk, a Wieczysta wyszarpała remis

Głośny transfer w Ekstraklasie. Reprezentant Czech zagra w Koronie Kielce
Saga dobiegła końca. Górnik Zabrze dopiął hitowy transfer ze Swansea City
Kolejna głowa w Zagłębiu. Prezes zapłacił posadą za pucharowy blamaż i kryzys

18 września 2026 roku na otwarcie 9. kolejki PKO BP Ekstraklasy kibice zgromadzeni na stadionie Widzewa dostarczyli sobie i nam prawdziwej huśtawki nastrojów. Zamiast świętować upragnione przełamanie, gospodarze po raz kolejny w tym sezonie musieli przełknąć gorzką pigułkę. Spotkanie z Wieczystą Kraków zakończyło się remisem 2:2, choć łodzianie dwukrotnie wychodzili na prowadzenie.

Wieczór zaczął się od problemów organizacyjnych. Z powodu awarii wodociągowej w okolicach obiektu pierwsze gwizdek sędziego opóźnił się o pół godziny. Gdy jednak piłkarze w końcu wybiegli na murawę, gospodarze od razu ruszyli do wściekłych ataków.

Festiwal błędów i pech Antonio Milicia

Już w 19. minucie Widzew udokumentował swoją przewagę. Po centrze z prawego skrzydła pechowo interweniował Antonio Milić, pakując piłkę do własnej siatki i dając łodzianom prowadzenie 1:0. Gospodarze kontrolowali grę, ale tradycyjnie brakowało im zimnej krwi pod bramką rywali.

Niewykorzystane sytuacje zemściły się jeszcze przed przerwą. W 38. minucie defensywa Widzewa zaspała przy stałym fragmencie lub prostopadłym podaniu, a Lucas Piazon sprytnym lobem nad interweniującym Bartłomiejem Drągowskim doprowadził do wyrównania.

Drugie uderzenie i… zgaszone światło

Po zmianie stron scenariusz napisał się na nowo. W 65. minucie Mario García popisał się fantastycznym, soczystym uderzeniem, dając Widzewowi prowadzenie 2:1. Wyglądało na to, że tym razem podopieczni Mateusza Stolarskiego dowiozą pełną pulę do końca.

Nic z tego. Zamiast pójść za ciosem, łodzianie niepotrzebnie cofnęli się do defensywy, oddając inicjatywę beniaminkowi z Krakowa. Zemsta nadeszła w 80. minucie. Kto uratował Wieczystą? Ten sam Antonio Milić, który zrehabilitował się za wcześniejszego samobója i tym razem głową wpakował piłkę do siatki gospodarzy, ustalając wynik na 2:2.

  • Wynik końcowy: Widzew Łódź – Wieczysta Kraków 2:2
  • Bramki: Milić 19′ (sam.), García 65′ – Piazon 38′, Milić 80′
  • Widownia: 16 693 kibiców

Dla Widzewa to już szósty remis w dziewięciu ligowych spotkaniach obecnego sezonu. Drużyna wciąż czeka na domowe zwycięstwo, a trybuny w Sercu Łodzi po końcowym gwizdku skwitowały postawę zespołu głośnymi gwizdami.

Źródło: Przegląd Sportowy przegladsportowy.onet.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: