Sprzedali mieszkanie i zamieszkali w przyczepie. Tak powstał ich energooszczędny dom szkieletowy

Strona głównaDom

Sprzedali mieszkanie i zamieszkali w przyczepie. Tak powstał ich energooszczędny dom szkieletowy

Rewolucja na jednym poziomie. Dlaczego domy parterowe podbijają polskie działki?
Dlaczego dom o powierzchni 130 m2 to nowy polski standard? Sprawdzamy optymalne projekty
Gotowe projekty domów z pełną aranżacją wnętrz. Sposób na szybką przeprowadzkę czy kompromis?
Sekrety wykończenia ścian: Jak bezbłędnie dobrać tynk wewnętrzny do rodzaju muru?
Powrót dawnych rezydencji: Dlaczego współczesne wille w stylu retro podbijają serca inwestorów?
Treść wygenerowana przy użyciu sztucznej inteligencji.

Budowa pod presją czasu: od mieszkania do przyczepki

Młoda rodzina z dzieckiem stanęła pod ścianą. Mając do dyspozycji działkę podarowaną przez rodziców, podjęli radykalną decyzję: sprzedali dotychczasowe mieszkanie, by sfinansować marzenie o własnym kącie. Przejściowo musieli kątem zamieszkać u rodziny, a tuż obok placu budowy postawili niewielką przyczepę kempingową.

– Mieszkaliśmy tam tymczasowo, żeby po prostu nadzorować postępy prac – tłumaczy właściciel. Presja czasu była ogromna, a brak alternatywnego lokum na własność sprawił, że kluczowym kryterium stało się ekspresowe tempo realizacji.

Prosta bryła i technologia szkieletowa

Aby zyskać cenne tygodnie, inwestorzy odrzucili skomplikowane projekty architektoniczne. Wybór padł na technologię szkieletu drewnianego oraz prostą, ekonomiczną bryłę opartą na planie prostokąta. Za projekt odpowiada architekt Adam Wawoczny.

Początkowo inwestor rozważał dom z bali, jednak pomysł został storpedowany przez żonę, która obawiała się ciemnych i przytłaczających wnętrz. Ostatecznie wygrała skandynawska filozofia oparta na funkcjonalności i skromności. Budynek wpisano w lokalną skalę: ma dwie kondygnacje, użytkowe poddasze oraz tradycyjny dach dwuspadowy.

Naturalny azyl i serce domu

Dom usytuowano w głębi działki, blisko wschodniej granicy, co pozwoliło maksymalnie otworzyć strefę dzienną na zachodni ogród. Co ciekawe, inwestorzy twardo obronili starannie sadzone przez lata drzewa przed zapędami wykonawców chcących wyciąć zieleń. Dziś dom otaczają dorodne świerki, modrzewie oraz klon japoński.

Centralnym punktem życia rodziny stała się jasna jadalnia z szerokim parapetem. To tam domownicy spędzają najwięcej czasu – pracują, jedzą posiłki, odrabiają lekcje, a patrząc przez okna, liczą chmury i obserwują zmieniającą się przyrodę.

Źródło: muratordom.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: