Bezpieczeństwo na wielkim placu budowy i w przyszłym porcie
Centralny Port Komunikacyjny, coraz częściej nazywany wprost Portem Polska, rośnie w oczach — przynajmniej na deskreślnych wizualizacjach i w planach strategicznych. Choć do pierwszego lądowania pasażerskiego minie jeszcze trochę czasu, spółka dba o to, by układanka zwana megamiastem lotniczym dopięta była na ostatni guzik. Najnowszy element układanki? **Komisariat Policji**, który ma pilnować porządku na kilkudziesięciu hektarach nowoczesnej infrastruktury.
CPK zaprezentowało właśnie oficjalne wizualizacje dwukondygnacyjnego budynku, który stanie się domem dla funkcjonariuszy. I nie mówimy tu o skromnej budce z roletami antywłamaniowymi. To w pełni wyspecjalizowana jednostka, skrojona pod unikalny charakter nowoczesnego hubu przesiadkowego.
Dwie strefy, jedno zadanie: pełna kontrola
Nowy komisariat nie będzie działał po macoszemu. Z założeń projektowych wynika, że jego jurysdykcja obejmie dwa zupełnie różne światy lotnicze:
- Strefę landside — czyli przestrzeń ogólnodostępną, gdzie tumany podróżnych przewijają się przez terminale, sklepy i parkingi.
- Strefę airside — ściśle chroniony obszar operacyjny, gdzie płyty postojowe, drogi kołowania i pasy startowe wymagają bezwzględnego reżimu bezpieczeństwa.
Mundurowi zyskają tam zaplecze operacyjne, administracyjne oraz technologiczne. Bliskość płyty i terminali ma skrócić czas ewentualnej interwencji do absolutnego minimum. W lotniczym biznesie sekundy decydują o wszystkim, a terroryzm czy codzienna drobna przestępczość nie znają taryfy ulgowej.
Kto projektuje policyjną fortecę?
Za papierkową robotę, kreski, wizualizacje i całą dokumentację techniczną odpowiada konsorcjum firm, które wygrało ten intratny kontrakt. Projekt przygotowują wspólnie warszawska spółka Kallan oraz krakowscy WLC Inżynierowie. Wartość samej umowy na prace projektowe opiewa na kwotę 3,6 miliona złotych netto.
Umowa podpisana w połowie 2025 roku obejmuje stworzenie projektu budowlanego oraz doprowadzenie do kluczowego momentu: uzyskania pozwolenia na budowę. W planach jest również opcja na nadzór nad samym wykonawstwem.
Terminy gonią: 2032 tuż-tuż
Cały projekt Portu Polska powstaje mniej więcej 37 kilometrów na zachód od Warszawy. W założeniach pierwszego etapu megaport ma łykać od 34 do 44 milionów pasażerów rocznie, docelowo pnąc się aż do pułapu 60 milionów.
Data graniczna, wokół której kręcą się wszystkie zegarki w biurach CPK, to rok **2032**. Wtedy ma ruszyć zarówno samo lotnisko, jak i premierowy odcinek Kolei Dużych Prędkości łączący Warszawę z Łodzią przez teren portu. Do tego czasu policyjny komisariat musi stać murem — dosłownie i w przenośni — gotowy na przyjęcie pierwszych zgłoszeń.
Źródło: GeekWeek w INTERIA.PL – technologie, nauka, lifestyle i podróże

KOMENTARZE