Kulisy głośnego transferu do Wieczystej. Walczyło kilka klubów, zdecydowały wielkie pieniądze

Strona głównaSport

Kulisy głośnego transferu do Wieczystej. Walczyło kilka klubów, zdecydowały wielkie pieniądze

Polskie kluby podbijają Europę. Ranking UEFA winduje Ekstraklasę w stronę marzeń
Szwedzkie geny i włoska lekcja. Co da Rakówiowi nowy stoper?
Gorzkie derby Krakowa: Wisła punktuje Wieczystą, falstart Kopicia i zderzenie z rzeczywistością

Powrót króla strzelców do Ekstraklasy

Letnie okienko transferowe przyniosło niesamowity zwrot akcji. Efthymios Koulouris, były snajper Pogoni Szczecin i król strzelców Ekstraklasy z sezonu 2024/25, zdecydował się na sensacyjny powrót do polskiej ligi. Zamiast ponownej gry w barwach Portowców czy poszukiwania szczęścia na Zachodzie, grecki napastnik wybrał beniaminka PKO BP Ekstraklasy – Wieczystą Kraków.

O tej transakcji mówiła cała piłkarska Polska. Kulisy całego zamieszania zawodnik odsłonił w rozmowie z Mateuszem Borkiem na kanale sportowym, przyznając, że o jego podpis boksowało się znacznie więcej krajowych zespołów.

Bitwa ofert i nieprzespane noce działaczy

Jak się okazuje, zakontraktowanie 30-letniego snajpera wcale nie było takie proste. Po rozstaniu z saudyjskim klubem Al-Ula FC (gdzie w 34 meczach zdobył 23 bramki) Koulouris był do wzięcia jako wolny zawodnik. Szybciutko ustawiła się po niego długa kolejka chętnych.

Szczerze mówiąc, były trzy, cztery kluby z Polski, z którymi rozmawiałem — wyznał Koulouris. W grze o pozyskanie gwiazdy liczyły się m.in. Jagiellonia Białystok, Pogoń Szczecin, Korona Kielce oraz Widzew Łódź.

Działacze i właściciele robili wszystko, by przechylić szalę na swoją korzyść. Najmocniej z łodzianami rywalizowała właśnie Wieczysta Kraków, której zaplecze finansowe po raz kolejny zrobiło różnicę. Sztab krakowskiego klubu spędził całą noc na telefonach, dopinając szczegóły kontraktu.

Milion euro i miłość do kraju

Ostatecznie decydujący głos miały finanse oraz wizja projektu przedstawiona przez sponsora Wieczystej, Wojciecha Kwietnia. Według informacji przekazanych przez dziennikarzy, propozycja z Krakowa przewyższała ofertę Widzewa o blisko 30 procent. Koulouris ma zarabiać w stolicy Małopolski około milion euro rocznie.

Sam piłkarz podkreślał jednak, że kluczowy był również aspekt emocjonalny:

  • Miłość do kraju: Zarówno on, jak i jego najbliżsi uwielbiają Polskę.
  • Ambitny projekt: Wrażenie zrobiła na nim determinacja klubu oraz atmosfera panująca w Krakowie.
  • Atrakcyjne warunki: Odrzucił lukratywne oferty z Bliskiego Wschodu na rzecz sportowego wyzwania w barwach beniaminka.

Czas pokaże, czy gigantyczna inwestycja właściciela Wieczystej przyniesie oczekiwane efekty na boiskach Ekstraklasy, a sam Koulouris powtórzy swoje strzeleckie popisy z przeszłości.

Źródło: Przegląd Sportowy przegladsportowy.onet.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: