Wielkopolska w żałobie. Koszmarny wypadek koło lotniska
Do tragicznego zdarzenia doszło w piątek po godzinie 16 w rejonie lotniska w Lesznie. W okolicach ulicy Przejazdowej rozbił się szybowiec. Maszyna nagle straciła sterowność i uderzyła w ziemię na niezabudowanym terenie.
Na miejsce natychmiast ruszyły służby ratunkowe. Mimo podjętych działań, życia pilota nie udało się uratować.
Szczegóły katastrofy. Co wydarzyło się w powietrzu?
Ofiarą wypadku jest **67-letni mieszkaniec Poznania**, który wykonywał komercyjny lot na pokładzie szybowca typu Jantar, należącego do Aeroklubu Leszczyńskiego. Mężczyzna posiadał doświadczenie w lotnictwie.
Jak wynika ze wstępnych ustaleń policji oraz relacji świadków:
- Na wysokości około **500 metrów** nad ziemią maszyna nagle zaczęła tracić parametry lotu.
- Podczas podejścia do lądowania w rejonie trzeciego zakrętu szybowiec *przepadł i stracił prędkość*.
- W efekcie pilot wpadł w niebezpieczny korkociąg, z którego nie udało się już wyprowadzić statku powietrznego.
W ułamku sekundy doszło do uderzenia w grunt. Wypadek wydarzył się na otwartej przestrzeni, dzięki czemu ucierpiał wyłącznie pilot – nikt postronny na ziemi nie został ranny.
Śledztwo pod nadzorem prokuratury
Na miejscu przez wiele godzin pracowały dwa zastępy straży pożarnej, policja oraz zespół ratownictwa medycznego. Teren zabezpieczono do celów śledczych.
Okoliczności i dokładne przyczyny techniczne katastrofy wyjaśniają teraz śledczy pod nadzorem prokuratora, a także przedstawiciele **Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych**. To oni dadzą ostateczną odpowiedź na pytanie, dlaczego doszło do utraty kontroli nad szybowcem.
Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE