Sierpniowe notowania kryptowalut przyniosły długo wyczekiwany zwrot akcji. Pod koniec tygodnia, w piątek 21 sierpnia 2026 roku, kurs bitcoina wystrzelił w okolice 75 000 – 77 000 USD, kontynuując serię silnych wzrostów. Najpopularniejsza kryptowaluta świata zyskała w skali tygodnia około 20% do 25%, co czyni ten okres najbardziej spektakularnym rajdem notowań od marca 2024 roku. Rynek cyfrowych aktywów błyskawicznie otrząsnął się z letniego letargu, a gwałtowna zmiana sentymentu zaskoczyła wielu niedźwiedzio nastawionych inwestorów.
Makroekonomiczna iskra: Decyzja Departamentu Skarbu USA
Choć rynek kryptowalut żyje własnym rytmem, bezpośrednim katalizatorem obecnych zawirowań stała się polityka tradycyjnych finansów. W środę amerykański sekretarz skarbu Scott Bessent ogłosił, że resort co najmniej podwoi skalę operacji odkupu długoterminowych obligacji rządowych.
Taki ruch miał na celu uspokojenie sytuacji na rynku długu i obniżenie rentowności papierów skarbowych. Efekt domina zadziałał natychmiastowo:
- Spadek rentowności obligacji pociągnął za sobą osłabienie dolara.
- Zwiększyła się globalna apetyt na ryzyko (tzw. risk-on).
- Kapitalizacja rynkowa bitcoina błyskawicznie zbliżyła się do poziomu 1,5 biliona USD.
Masowa likwidacja pozycji krótkich i polityczne wsparcie
Tak gwałtowny skok cenowy nie odbył się w próżni. Przez całe tygodnie na giełdach dominowały zakłady na spadki, a inwestorzy masowo obstawiali dalszą zniżkę cen. Kiedy kurs zaczął gwałtownie rosnąć, uruchomiła się lawina.
Z danych platformy Coinglass wynika, że w ciągu zaledwie kilku dni zlikwidowano niedźwiedzie pozycje (tzw. short squeeze) warte ponad 2 miliardy dolarów. Przymusowy odkup aktywów przez graczy grających na spadki zadziałał jak paliwo rakietowe, windując notowania jeszcze wyżej.
Swoje dołożyła także polityka. W tym samym tygodniu prezydent Donald Trump spotkał się w Białym Domu z liderami branży kryptowalutowej, zachęcając Kongres do szybszego procedowania korzystnych regulacji rynkowych.
Czy to dopiero początek hossy?
Analitycy pozostają podzieleni. Część ekspertów wskazuje, że obecne odbicie ma solidne fundamenty w postaci napływów do funduszy ETF, jednak głosach ostrożniejszych analityków słychać przypomnienie o tradycyjnej dla bitcoina skrajnej zmienności. Jak zauważają obserwatorzy rynku, złoto w tym samym czasie reagowało na działania Departamentu Skarbu w sposób bardziej stonowany, co pokazuje, że bitcoin wciąż pozostaje aktywem o charakterze spekulacyjnym, mocno reagującym na szoki płynnościowe.
Źródło: Puls Biznesu – portal biznesowy

KOMENTARZE