Kolejne uderzenie prokuratury. Korneluk zapowiada lawinę wniosków o immunitety

Strona głównaPolityka

Kolejne uderzenie prokuratury. Korneluk zapowiada lawinę wniosków o immunitety

Dramatyczny finał wesela w Wadowicach: W sieci krąży nagranie z policyjnej interwencji
Ciało 26-letniej Polki znalezione w Belgii. Śledczy badają wątek brutalnego zabójstwa
Afera powodziowa na Dolnym Śląsku: Działaczka KO wydalona z partii po skandalu z milionami

Rozliczenia rządów PiS przyspieszają? Prokurator krajowy stawia sprawę jasno

W polskiej polityce znów robi się gorąco. 21 sierpnia 2026 roku prokurator krajowy Dariusz Korneluk przerwał milczenie w sprawie, na którą wielu wyborców obecnej koalicji rządzącej czeka z rosnącą zniecierpliwieniem. Chodzi o tempo i skuteczność rozliczania minionej ekipy rządzącej. Zapewnienia płynące z prokuratury nie pozostawiają złudzeń – machina ruszyła i prędko się nie zatrzyma.

Podczas wystąpienia w mediach Korneluk wprost odniósł się do zarzutów, że działania śledczych ciągną się zbyt długo. Stwierdził bez ogródek, że tempo prac „wcale nie jest małe”, a opinia publiczna powinna przygotować się na nowe, głośne akty.

Około 10 nowych wniosków w drodze. Znamy horyzont czasowy

Najważniejsza informacja dotyczy konkretnych terminów oraz skali planowanych działań. Jak przekazał prokurator krajowy, w najbliższych dwóch do trzech miesięcy do polskiego Sejmu oraz Parlamentu Europejskiego trafi kolejna fala dokumentów.

Na celowniku śledczych znajduje się obecnie około 10 parlamentarzystów, wobec których przygotowano wnioski o uchylenie immunitetów. – Będziecie państwo świadkami kolejnych wniosków – zapowiedział bez wahania Korneluk.

  • 32 wnioski – tyle łącznie skierowano do prokuratora generalnego od marca 2024 roku, czyli od momentu objęcia funkcji przez obecnego szefa PK.
  • Główne kierunki – dokumenty trafią zarówno do krajowego parlamentu, jak i do europarlamentu, co sugeruje międzynarodowy zasięgi niektórych spraw.

Nie ma „świętych krów”. Odpowiedzialność karna dla każdego

Tło tych zapowiedzi nie jest przypadkowe. Jeszcze w lipcu premier Donald przyznał publicznie, że proces rozliczeń napotkał na ogromne opory i okazał się trudniejszy, niż zakładano przed wygranymi wyborami – m.in. przez sytuację w samej prokuraturze. Słowa te wywołały falę frustracji wśród zwolenników rządu, którzy domagają się szybkich rozstrzygnięć.

Dariusz Korneluk odciął się jednak od politycznego biadolenia, rzucając twarde, urzędowe dane. Wskazał, że śledczy nie patrzą na legitymacje partyjne ani polityczne garnitury podejrzanych. – Wszędzie tam, gdzie zaistniało przestępstwo, będą postawione zarzuty, a podejrzani poniosą odpowiedzialność karną – skwitował. Czy nadchodząca jesień przyniesie polityczne trzęsienie ziemi? Pętla wokół kolejnych osób z dawnego obozu władzy wyraźnie się zaciska.

Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: