Z najnowszych danych opublikowanych w sierpniu 2026 roku wynika, że sytuacja finansowa wielu gospodarstw domowych w Polsce staje się coraz bardziej napięta. Choć całkowita wartość przeterminowanego zadłużenia konsumentów nieznacznie spadła, to kwota przypadająca na jednego zadłużonego Polaka bije kolejne rekordy.
Na koniec czerwca 2026 roku łączna kwota zaległych zobowiązań Polaków zgłoszonych do baz ERIF Biura Informacji Gospodarczej wyniosła 28,46 mld zł. Oznacza to spadek o 2,45 proc. w ujęciu rocznym. Jednak ten optymistyczny na pierwszy rzut oka wskaźnik skrywa mniej optymistyczną rzeczywistość.
Średni dług rośnie. Ile wynosi?
Podczas gdy całościowa pula długu maleje, rośnie obciążenie przypadające na pojedynczego konsumenta. Statystyczny Polak z problemami finansowymi ma do oddania już niemal 22,8 tys. zł (dokładnie 22 762 zł). W ciągu roku ta kwota zwiększyła się o ponad 700 zł (wzrost o 3,29 proc.).
Zdaniem ekspertów, spadek łącznej wartości długu przy jednoczesnym wzroście średniego zobowiązania to wyraźny sygnał ostrzegawczy. Część społeczeństwa radzi sobie ze spłatami coraz gorzej, grzęznąc w coraz większych tarapatach.
„Rosnący średni niespłacony dług jest sygnałem, że część gospodarstw domowych coraz trudniej radzi sobie z rosnącymi kosztami życia” – zauważa Cezary Ciopiński, ekspert ERIF BIG.
Skąd biorą się te zaległości?
Problemy zazwyczaj nie zaczynają się od wielkich kredytów inwestycyjnych. Z reguły u ich podłoża leżą prozaiczne, codzienne wydatki:
- rachunki za telekomunikację i media,
- bieżące pożyczki gotówkowe i kredyty konsumenckie,
- zaległości alimentacyjne, które choć stanowią mniejszość pod względem liczby spraw, generują największą część wartości całego długu.
Gdzie w Polsce dłużników jest najwięcej?
Geografia zadłużenia w Polsce ma swoje wyraźne punkty zapalne. Pod względem czystej liczby osób z problemami na podium tradycyjnie plasują się największe województwa:
- mazowieckie (ok. 145,2 tys. dłużników),
- śląskie (ok. 143,7 tys. dłużników),
- dolnośląskie (ok. 117,9 tys. dłużników).
Jednak zupełnie inaczej sytuacja wygląda, gdy spojrzymy na odsetek zadłużonych mieszkańców w relacji do całej populacji danego regionu. Tutaj liderem niechlubnego zestawienia staje się województwo lubuskie, gdzie problemy z terminowym regulowaniem płatności ma ponad 5,2 proc. mieszkańców. Tuż za nim plasują się regiony dolnośląski i warmińsko-mazurski.
Źródło: Ekonomia – Ekonomia w RMF24

KOMENTARZE