Koniec papierowej onkologii w Polsce. Karta e-DiLO zdemaskuje nierówności w leczeniu raka

Strona głównaZdrowie

Koniec papierowej onkologii w Polsce. Karta e-DiLO zdemaskuje nierówności w leczeniu raka

Oblężenie na kierunkach medycznych. Rekordowe limity i tysiące chętnych na jedno miejsce
Katarzyna Kęcka pod lupą: Nowe zasady rozliczeń i spory w polskiej ochronie zdrowia
Koniec milionowych kontraktów w szpitalach? Rząd szykuje sztywne limity zarobków dla lekarzy
Kryzys finansowy w Narodowym Funduszu Zdrowia: Jakie wyzwania stoją przed polskim płatnikiem?
Gigantyczna dziura w budżecie NFZ i planowane limity dla lekarzy. Jak rząd chce ratować finanse ochrony zdrowia?
Treść wygenerowana przy użyciu sztucznej inteligencji.

Cyfrowa rewolucja w cieniu raka

Polska onkologia powoli żegna się z papierem. Od 11 sierpnia 2026 roku w kraju wdrażany jest system e-DiLO, czyli elektroniczna Karta Diagnostyki i Leczenia Onkologicznego, która docelowo całkowicie wyprze tradycyjne, papierowe druki . Już 1 października 2026 roku dostęp do cyfrowego narzędzia zyskują kolejne placówki, w tym lekarze podstawowej opieki zdrowotnej (POZ) oraz szpitale zrzeszone w Krajowej Sieci Onkologicznej .

Zmiana ta ma nie tylko usprawnić biurokrację, ale przede wszystkim obnażyć brutalną rzeczywistość polskiego systemu zdrowia: leczenie onkologiczne wciąż w dużej mierze zależy od kodu pocztowego pacjenta.

Kod pocztowy decyduje o życiu

Podczas posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. profilaktyki nowotworowej RAK-STOP eksperci i fundacje pacjenckie głośno mówili o tym, o czym w statystykach często się milczy. W małych ośrodkach brakuje równego dostępu do zaawansowanej diagnostyki molekularnej – kluczowej m.in. w nowoczesnym leczeniu raka płuca.

Chorzy z mniejszych miejscowości muszą na własną rękę podróżować po Polsce w poszukiwaniu szpitali, które poprowadzą ich diagnostykę na optymalnym poziomie. Jeśli tego nie zrobią, tracą szansę na skuteczną, personalizowaną terapię w ramach programów lekowych.

„Widzimy tu głęboką nierówność. Pacjenci z mniejszych ośrodków często nie mają opcji pogłębionej diagnostyki na miejscu i zmuszeni są szukać ratunku tam, gdzie system działa sprawniej” – wskazuje Aleksandra Wilk z Fundacji „To się leczy”.

Co zmieni karta e-DiLO „na żywo”?

Nadzieją na zmianę tego stanu rzeczy ma być pełna cyfryzacja i transparentność danych. Prof. Andrzej Marszałek zwraca uwagę, że elektroniczna wersja karty pokaże ministerstwu, ekspertom i opiniii publicznej prawdziwy, bieżący obraz sytuacji w regionach.

Dzięki systemowi e-DiLO:

  • Wszystkie dane pacjenta trafiają do centralnej bazy i są widoczne dla uprawnionych placówek w czasie rzeczywistym .
  • Chory nie musi fizycznie nosić teczek z papierowymi wynikami między szpitalami .
  • Państwo zyska narzędzie do monitorowania „wąskich gardeł” i natychmiastowego reagowania tam, gdzie diagnostyka niebezpiecznie się przedłuża.

Trzyetapowy harmonogram wdrożenia zakończy się 1 stycznia 2027 roku – od tego dnia karta DiLO będzie funkcjonować wyłącznie w formacie elektronicznym, zamykając epokę zagubionych dokumentów i opóźnień wynikających z niedoinformowania .

Źródło: www.rynekzdrowia.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: