Cień nad norweskimi fiordami
2 października 2026 roku norweski kontrwywiad cywilny PST (Politiets Sikkerhetstjeneste) wydał poważne ostrzeżenie dotyczące rosnącego zagrożenia ze strony Federacji Rosyjskiej. Służby wskazują, że Moskwa nieustannie analizuje norweską linię brzegową – jedną z najdłuższych na świecie, liczącą ponad **102 tysiące kilometrów** – pod kątem potencjalnych przyszłych uderzeń sabotażowych.
Szef PST, Jon Fitje Hoffmann, w rozmowie z nadawcą publicznym NRK podkreślił, że szczególny nacisk kładziony jest na Arktykę oraz regiony północne. Choć bacznie obserwowana jest również aktywność Chin, to właśnie działania rosyjskie budzą największy niepokój Oslo.
Cywilne statki jako przykrywka dla szpiegów
Jak wynika z ustaleń kontrwywiadu, rosyjskie służby wywiadowcze od lat skrupulatnie mapują infrastrukturę krytyczną. Na ich celowniku znalazły się m.in.:
- lokalne porty,
- podwodne kable komunikacyjne,
- tysiące kilometrów gazociągów i ropociągów dostarczających surowce do Europy.
Do gromadzenia wrażliwych danych Kreml ma wykorzystywać jednostki pływające pod banderami państw trzecich, maskując operacje wywiadowcze pod płaszczykiem żeglugi cywilnej. Statki te mogą nie tylko skanować dno morskie i instalacje, ale również **celowo prowokować incydenty**.
„Mogą nawet celowo prowokować i inscenizować zdarzenia, by sprawdzać norweskie procedury” – ostrzega PST w oficjalnym komunikacie.
W ten sposób agresor testuje czas reakcji norweskich służb kryzysowych i gotowość struktur państwowych do natychmiastowej odpowiedzi. Zdobyte w ten sposób informacje posłużą do dopracowania czarnych scenariuszy dywersyjnych.
Apel o obywatelską czujność
W obliczu rosnącego napięcia geopolitycznego i strategicznej roli Norwegii jako głównego dostawcy gazu na Stary Kontynent, władze w Oslo apelują do rybaków, marynarzy i mieszkańców wybrzeża o natychmiastowe zgłaszanie wszelkich anomalii.
Służby chcą wiedzieć o każdym nietypowym kursie jednostek, dziwnym wyposażeniu pokładowym czy nieprawidłowościach w listach załóg. „Wolimy, by skontaktowano się z nami raz za dużo niż raz za mało” – podsumowują przedstawiciele PST, pokazując, że w dzisiejszych realiach bezpieczeństwo narodowe zaczyna się od czujności zwykłych obywateli.

KOMENTARZE