Wołodymyr Zełenski twardo o wyborach w Ukrainie. Mówi o politycznym tsunami i stawia warunki Moskwie

Strona głównaPolityka

Wołodymyr Zełenski twardo o wyborach w Ukrainie. Mówi o politycznym tsunami i stawia warunki Moskwie

Sikorski uderza w Kaczyńskiego po skardze kasacyjnej. W tle słowa o Smoleńsku
Historyczna flaga LGBT nad holenderskim parlamentem. Kulisy zaciętego sporu w Hadze
Polityczny poligon w Karpaczu. Trwa jubileuszowe Forum Ekonomiczne bez mocnej reprezentacji KO
Marek Jurek w Polsat News: Kryzys tożsamości prawicy i rosnąca popularność Grzegorza Brauna
Katowice w północnym centrum Polski? Absurdalny raport pełnomocniczki wywołał burzę
Treść wygenerowana przy użyciu sztucznej inteligencji.

Wybory w czasie wojny to „tsunami”. Ostry sprzeciw Kijowa

Pod koniec sierpnia 2026 roku temat ukraińskich wyborów znów stał się kością niezgody w krajowej polityce. Prezydent Wołodymyr Zełenski wypowiedział się w tej sprawie w sposób niezwykle dosadny i jednoznaczny. Podkreślił, że organizowanie głosowania w trakcie trwającej inwazji to gigantyczne ryzyko dla państwa.

– Wybory w tej chwili to tsunami dla kraju, które podzieli Ukrainę – stwierdził prezydent podczas spotkania z dziennikarzami. Według niego jakiekolwiek próby prowadzenia kampanii i głosowania pod rosyjskimi ostrzałami mogłyby doprowadzić do rozerwania społeczeństwa od środka.

Polityczne tarcia w Kijowie i presja otoczenia

Słowa te padły jako bezpośrednia odpowiedź na kontrowersyjny apel, z którym wystąpił były minister obrony Mychajło Fedorow. Polityk domagał się znalezienia mechanizmu pozwalającego na przeprowadzenie wyborów parlamentarnych mimo wojny, argumentując, że demokracja nie może być zakładnikiem Kremla.

Wokół tej decyzji narasta zresztą spory kryzys. Odwołanie popularnego ministra wywołało na początku lata napięcia i protesty w kilku miastach. Zełenski nie ukrywał irytacji postawą dawnego współpracownika. Zaznaczył wprost, że Fedorow jest obecnie „popychany przez swoje otoczenie w niewłaściwym kierunku”.

Warunki są jasne, ale klucz leży w Moskwie

Czy istnieje scenariusz, w którym Kijów zgodzi się pójść do urn przed końcem działań zbrojnych? Prezydent Ukrainy postawił twarde, niemal niemożliwe do spełnienia w obecnych realiach warunki.

  • Bezpieczne, legalne i w pełni demokratyczne warunki głosowania.
  • Udział żołnierzy bezpośrednio na terenach przyfrontowych.
  • Zapewnienie praw wyborczych dla milionów uchodźców przebywających za granicą.
  • Całkowity brak ostrzałów i uderzeń ze strony Rosji.

Kluczowym elementem układanki pozostaje jednak stanowisko Kremla. Zełenski zauważył, że sytuacja nie ruszy z miejsca, dopóki Władimir Putin konsekwentnie odrzuca jakiekolwiek propozycje dotyczące rzetelnego zawieszenia broni. Szanse na spełnienie tych wymogów są minimalne, dlatego głównym celem administracji w Kijowie pozostaje doprowadzenie wojny do końca przy jednoczesnym zachowaniu suwerenności.

Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: