6 października 2026 roku przyniósł nerwowe nastroje na europejskich rynkach surowcowych. Benchmarkowe kontrakty na gaz ziemny w holenderskim hubie TTF wzrosły do poziomu 74,80 euro za megawatogodzinę. Sytuacja ta bezpośrednio rzuca cień na portfele polskich konsumentów, wymuszając uważne patrzenie w przyszłość przez pryzmat nadchodzących rachunków za ogrzewanie.
Podczas posiedzenia sejmowej Komisji ds. Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych wiceprezes Orlenu Robert Soszyński odniósł się do perspektyw kształtowania się cen w najbliższym czasie. Koncern nie ukrywa, że bacznie monitoruje giełdowe notowania.
Magazyny pod presją i droższy surowiec
Głównym paliwem do wzrostów cen na giełdach są rosnące obawy inwestorów o faktyczne bezpieczeństwo energetyczne nadchodzącej zimy. Dane pokazują, że zapasy gazu ziemnego w magazynach Unii Europejskiej wynoszą obecnie 72,4 proc.. To znacznie poniżej średniej z ostatnich pięciu lat dla tego okresu, która oscyluje wokół 87,7 proc.
Do tego dochodzi ograniczona podaż globalna oraz konieczność konkurowania o dostawy LNG z innymi regionami świata. Rynki energii w Europie stały się niezwykle wrażliwe na każdy impuls zewnętrzny, a nerwowość inwestorów natychmiast przekłada się na wyceny kontraktów.
Czy taryfy gazowe w Polsce wzrosną w 2027 roku?
Obecnie gospodarstwa domowe korzystają z zamrożonych lub ustabilizowanych stawek, a dotychczasowa taryfa myOrlen została przedłużona decyzją Urzędu Regulacji Energetyki do końca grudnia 2026 roku. Co jednak stanie się po Nowym Roku?
- Orlen ma ustawowy obowiązek corocznego uzgadniania taryf z URE.
- Kluczowe dla ostatecznego kształtu wniosku będą najbliższe trzy miesiące.
- Jeśli rynkowe stawki utrzymają się na obecnym pułapie lub wzrosną, koncern z pewnością będzie wnioskował do regulatora o podwyższenie taryfy na 2027 rok.
Przedstawiciele spółki zaznaczają jednak, że na ostateczne deklaracje i konkrety przyjdzie czas w listopadzie lub grudniu. Proces taryfowy to skomplikowana procedura, w której podwyżki cen hurtowych nie przekładają się wprost 1:1 na rachunki obywateli, a każda zmiana musi zyskać akceptację państwowego regulatora.
Źródło: Ekonomia – Ekonomia w RMF24

KOMENTARZE