Wrzesień 2026 roku przynosi zaskakujące dane na temat tego, jak Polacy korzystają z nowych technologii. Według opublikowanego pod koniec września raportu „Zdrowie z AI”, aż 58% dorosłych Polaków konsultowało się ze sztuczną inteligencją w sprawach medycznych. Szacuje się, że to około 17 milionów ludzi, którzy szukają w sieci odpowiedzi na pytania o objawy, dawkowanie leków czy interpretację wyników badań. Technologia przestała być odległą wizją przyszłości — stała się codziennością w polskich domach.
Gdy algorytm zastępuje pierwszą wizytę
Zjawisko to najmocniej widać wśród najmłodszych grup. Wśród osób do 24. roku życia aż 74,5% pytało AI o kwestie związane ze zdrowiem. Co ciekawe, około 2 miliony osób przyznało, że to właśnie po rozmowie z chatbotem zdecydowało się pójść do lekarza, mimo że wcześniej wcale tego nie planowały. Z drugiej strony pojawiają się też poważne zagrożenia. Blisko 19% badanych kupiło lek bez recepty lub suplement zgodnie z podpowiedzią sztucznej inteligencji, a ponad 8% zmieniło na tej podstawie dawkowanie lub całkowicie odstawiło przepisane leki.
Systemowe zmiany w polskich szpitalach
Nie tylko pacjenci sięgają po nowoczesne narzędzia. Ministerstwo Zdrowia oraz Centrum e-Zdrowia zapowiedziały na 2026 rok uruchomienie centralnej platformy wykorzystującej certyfikowane algorytmy. W pierwszym etapie system ma działać jako „cyfrowy asystent radiologa”, wspierając lekarzy w analizie badań obrazowych, takich jak RTG, tomografia czy rezonans magnetyczny. W obliczu ogromnych braków kadrowych w polskich szpitalach ma to realnie przyspieszyć diagnozowanie pacjentów.
- Globalny wzrost: Globalny rynek AI w medycynie ma wzrosnąć z 21,6 mld USD w 2025 r. do ponad 110 mld USD pod koniec dekady.
- Skuteczność: W analizie obrazów medycznych zaawansowane algorytmy osiągają skuteczność sięgającą nawet 94%.
- Wyzwania: Eksperti podkreślają kluczową rolę cyberbezpieczeństwa i konieczność weryfikowania odpowiedzi generowanych przez modele językowe.
Sztuczna inteligencja w ochronie zdrowia to potężna szansa na odciążenie systemu, ale też wyzwanie edukacyjne. Granica między mądrym wsparciem terapii a cyfrową samowolką bywa dziś niezwykle cienka.
Źródło: www.rynekzdrowia.pl

KOMENTARZE