Cicha udręka dróg oddechowych
Trudności z oddychaniem, całkowita utrata węchu i smaku oraz przewlekłe zmęczenie to codzienność tysięcy pacjentów. Przewlekłe zapalenie zatok przynosowych z polipami nosa (PZZPzPN) dotyka od 5 do 12 proc. dorosłej populacji. Polipy, będące miękkimi, łagodnymi guzowatymi tworami, skutecznie zamieniają codzienne funkcjonowanie w koszmar.
Choroba nie wybiera. Często idzie w parze z astmą eozynofilową, atopowym zapaleniem skóry czy nietolerancją leków przeciwzapalnych. Przez lata pacjenci żyli w błędnym kole: operacja, chwilowa ulga i gwałtowny nawrót.
Koniec z koszmarem ciągłych operacji?
Tradycyjne leczenie opierało się na sterydach i zabiegach chirurgicznych. Problem w tym, że u około 40 proc. pacjentów polipy odrastają w ciągu zaledwie 18 miesięcy od operacji. Wielu chorych przeszło po kilka zabiegów, czując bezradność zarówno własną, jak i lekarzy.
Przełom przynoszą nowoczesne terapie biologiczne. Od października 2024 roku polscy pacjenci zyskali dostęp do refundowanego mepolizumabu w ramach programu lekowego B.156, obok wcześniej stosowanego dupilumabu. Przeciwciała monoklonalne uderzają w samo sedno problemu – blokują konkretne interleukiny odpowiedzialne za burzę zapalną.
Leczenie przyczyny, a nie tylko objawów
Nowoczesne leki biologiczne pozwalają zmniejszyć rozmiar polipów, przywrócić węch już po kilku dniach i drastycznie ograniczyć konieczność sięgania po doustne sterydy czy kolejne skalpele. Eksperci wskazują jednak na wyzwania systemowe. Mimo postępów, kluczowe pozostaje szybkie kontraktowanie świadczeń przez ośrodki i ułatwianie chorym dostępu do innowacyjnych programów lekowych.
Źródło: www.rynekzdrowia.pl

KOMENTARZE