Awans do elity i burza o stadion w Bydgoszczy. Radny nie patrzy w zęby: „Kurnik zamienimy na nowszy kurnik”

Strona głównaSport

Awans do elity i burza o stadion w Bydgoszczy. Radny nie patrzy w zęby: „Kurnik zamienimy na nowszy kurnik”

Wielki powrót po latach do PGE Ekstraligi. Nowy żużlowiec Stali ma złe wspomnienia z Wrocławia
Kluczowe spotkanie ws. Rosjan w żużlu. Artiom Łaguta stawia sprawę jasno
Wielki powrót stał się faktem. Grzegorz Zengota znów założy kevlar Falubazu

Sportowy triumf i ligowa rzeczywistość

Abramczyk Polonia Bydgoszcz wreszcie dokonała tego, na co czekała od lat. Po wygranej w finale Metalkas 2. Ekstraligi z Hunters PSŻ Poznań, Gryfy przypieczętowały długo wyczekiwany powrót do PGE Ekstraligi. Kibice oszaleli ze szczęścia, trybuny pękały w szwach, a prezes Jerzy Kanclerz zbudował skład, który bez kompleksów zamierza wejść w żużlową elity. Atmosfera na stadionie przy ul. Sportowej była kapitalna, a klubowe kasy zasiliły miliony z biletów.

Problem w tym, że infrastrukturalnie Bydgoszcz została w zupełnie innej epoce.

Ostry wpis radnego. Oberwało się prezydentowi

Podczas gdy drużyna i fani świętowali sukces, lokalni politycy postanowili rozliczyć miasto z obietnic. Głośny wpis w mediach społecznościowych opublikował radny Wojciech Bielawa (współzałożyciel Bydgoskiej Prawicy), który bez ogródek skrytykował stan stadionu.

— Jest kurnik, będzie kurnik. W takich warunkach oglądałem powrót Polonii do Ekstraligi. Drugi rząd stojący na koronie drugiego łuku. Niewiele było widać, ale atmosfera była kapitalna — grzmiał radny, nie zostawiając suchej nitki na warunkach panujących na obiekcie.

Bielawa przypomniał słowa, które padły z ust prezydenta miasta szesnaście lat temu. Rafał Bruski obiecywał wówczas kibicom nowoczesny i bezpieczny stadion. Słowa, zdaniem opozycji, nie dotrzymano. Nowe plany miastowych urzędników zakładają modernizację etapami, która docelowo ma zamknąć pojemność obiektu na skromnych **13,5 tysiąca widzów**. Dla porównania, nowoczesna Motoarena w Toruniu powstała ponad dwadzieścia lat temu, a legendarne tradycje Golloba w Bydgoszczy domagają się czegoś znacznie lepszego.

Co na to miasto?

Władze Bydgoszcz tłumaczą się sytuacją finansową i zapowiadają powolne ruchy modernizacyjne. W planach jest przetarg na przebudowę pierwszego łuku oraz prace nad poprawą dokumentacji projektowej. Ratusz liczy, że inwestycje ruszą pełną parą, jednak kibicowskie środowisko obawia się, że tradycje „czarnego sportu” w grodzie nad Brdą będą reanimowane zbyt wolno, a stadion pozostanie daleko w tyle za ekstraligową konkurencją.

Źródło: Przegląd Sportowy przegladsportowy.onet.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: