Kariera w oktagonie to nie wszystko. Joanna Jędrzejczyk otwiera się na nowo
Gdy w 2022 roku Joanna Jędrzejczyk zamykała swój rozdział w UFC, wydawało się, że naturalnym krokiem będzie realizacja kolejnego wielkiego marzenia – stabilnego domu, męża i dzieci. Życie napisało jednak zupełnie inny scenariusz. Dzisiaj była mistrzyni świata w sportach walki, która podbija parkiet polsatowskiego „Tańca z Gwiazdami” u boku Kamila Kuroczki, wciąż pozostaje dumną singielką.
W najnowszym wywiadzie w podcaście „Ja wysiadam” sportsmenka nie szukała wymówek i po prostu wyłożyła karty na stół. Bez medialnego blichtru, za to z ogromnym dystansem do samej siebie.
„Nie można mieć w życiu wszystkiego”
Wielokrotnie powtarzała, że pragnie założyć rodzinę. Dziś podchodzi do tych planów z całkowicie innej perspektywy. Czas spędzany m.in. w Las Vegas nauczył ją czegoś cenniejszego – bezwarunkowej miłości do samej siebie.
- Cena sukcesu: Poświęcenie lat młodości na mordercze treningi i obozy przygotowawcze musiało odbić się na życiu uczuciowym.
- Nowa definicja szczęścia: Jędrzejczyk przyznaje wprost, że brak męża i dzieci w wieku dwudziestu kilku czy trzydziestu paru lat to efekt jej własnych wyborów.
- Rozliczenie z przeszłością: Zdrady i nieudane relacje z przeszłości mocno ją uformowały, ale nie złamały.
— Nie można mieć w życiu wszystkiego. Ja się godzę z tym, co mam — wyznała bez ogródek w rozmowie z Agnieszką Matracką. Dodaje też przewrotnie, że w tradycyjnie pojętą miłość romantyczną z wyboru już nie wierzy. Najważniejsza stała się dla niej wolność i harmonia ze sobą.
Koniec plotek. Co z romansem w „Tańcu z Gwiazdami”?
Intensywne treningi do 19. edycji tanecznego show siłą rzeczy rozbudziły wyobraźnię fanów i plotkarskich portali. Internauci natychmiast zaczęli wietrzyć sensację, spekulując o domniemanym romansie między byłą fighterką a jej partnerem z parkietu, Kamilem Kuroczko.
Reakcja „JJ” była natychmiastowa i niezwykle konkretna. Żadnych niedomówień:
— Ludzie pytają: „Będzie romans?”. Nie, nie będzie żadnego romansu. Z Kamilem jesteśmy po prostu dobrymi kumplami – uciązyła spekulacje.
Dla Jędrzejczyk liczy się teraz sportowa rywalizacja o Kryształową Kulę oraz mentalny komfort, którego przez lata brakowało w brutalnym świecie MMA. Zamiast płakać nad tym, co minęło, woli na nowo zdefiniować swoją kobiecość – na własnych, bezkompromisowych zasadach.

KOMENTARZE