Dwa obozy, dwa światy. Rocznica bez wspólnego stołu
Poniedziałek, **31 sierpnia 2026 roku**. Minęło dokładnie **46 lat** od chwili, gdy w Sali BHP Stoczni Gdańskiej podpisano historyczne Porozumienia Sierpniowe. Zamiast wspólnego świętowania triumfu polskiej opozycji antykomunistycznej, Gdańsk po raz kolejny obnażył głębokie podziały polskiej sceny politycznej.
Tradycyjne obroty wokół stoczniowych bram miały zupełnie odmienne scenariusze. Zamiast solidarnościowego uścisku dłoni – ostentacyjny podział. Lech Wałęsa pojawił się pod Pomnikiem Poległych Stoczniowców wczesnym rankiem, z kolei prezydent **Karol Nawrocki** świętował w gronie działaczy NSZZ „Solidarność” i władz związku z Piotrem Dudą na czele.
Gorzkie słowa Lecha Wałęsy: Byliśmy nieprzygotowani
Były prezydent i legendarny lider „Solidarności” nie ukrywał rozgoryczenia kondycją współczesnego świata oraz polskiej polityki. W swoim wystąpieniu przypomniał drogę, jaką przeszło społeczeństwo, nie szczędząc jednak surowych ocen.
– *Przynieście mnie na ramionach, a przyjdzie czas, że będą we mnie i was rzucać kamieniami* – mówił wyraźnie poruszony **Wałęsa**. – *Odnieśliśmy wielkie, mądre zwycięstwo, ale byliśmy do niego w ogóle nieprzygotowani*.
Zdaniem dawnego przywódcy, dawny zjednoczony ruch nie ma dziś szans na reaktywację, bo „w liczniku mamy różne interesy”. Oberwało się też samej demokracji, którą Wałęsa skwitował zjadliwą ironią: – *Co to dzisiaj macie, demokrację? No, nie żartujcie*.
Prezydent Nawrocki ostrzega przed „wiernymi Moskwie”
Zupełnie inny ton w Gdańsku zaprezentował prezydent **Karol Nawrocki**. Podczas uroczystego posiedzenia Zarządu Regionu Gdańskiego NSZZ „Solidarność” głowa państwa skupiła się na historycznym rozrachunku i pilnowaniu dziedzictwa związku. Wśród obecnych wyróżniono m.in. **Krzysztofa Wyszkowskiego**, który z rąk prezydenta odebrał Order Orła Białego.
Nawrocki w ostrych słowach odniósł się do zaplecza dawnych przemian, wskazując na mroczne karty historii.
– *Gdy podpisywano Porozumienia Sierpniowe, oprócz tych krystalicznych, wiernych wartościom, byli też ci, którzy pozostawali wierni Moskwie* – grzmiał z mównicy **prezydent**. Dodając bez ogródek: – *Dziś, niestety, są też na najważniejszych stanowiskach w państwie*.
Przepaść, której nie da się zasypać
Rok 2026 mija pod znakiem permanentnego klinczu. Osobne wydarzenia organizowane przez miasto, Europejskie Centrum Solidarności oraz centralę związkową pokazują, że dziedzictwo Sierpnia ’80 przestało być spoiwem narodowym. Stało się natomiast wygodnym narzędziem do okładania politycznych przeciwników. 46 lat po tym, jak robotnicy wywalczyli wolne słowo i prawo do strajku, ich spadkobiercy potrafią celebrować tę wolność wyłącznie w izolacji od siebie.
Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE