Mity cyfrowego wyzwolenia. Dlaczego technologia wciąż ma męską twarz?

Strona głównaTechnologia

Mity cyfrowego wyzwolenia. Dlaczego technologia wciąż ma męską twarz?

Katowice w północnym centrum Polski? Absurdalny raport pełnomocniczki wywołał burzę
Sztuczna inteligencja zniszczy rynek gier? Weteran PlayStation ostrzega przed brutalną przyszłością
Stary model gospodarczy Europy odchodzi w przeszłość. Lagarde bije na alarm w sprawie sztucznej inteligencji

Czy cyfrowy świat rzeczywiście daje kobietom wolność, czy tylko powiela stare schematy w nowej, lśniącej obudowie? Uznana australijska socjolożka, **prof. Judy Wajcman** z London School of Economics, nie pozostawia złudzeń. Jej zdaniem optymistyczne opowieści o tym, że nowoczesne technologie automatycznie znoszą nierówności płci, to mit. Prawda bywa znacznie bardziej prozaiczna – i niestety patriarchalna.

Kobiety w cieniu algorytmów

Wajcman, która od dziesięcioleci bada relacje między technologią a społeczeństwem, zwraca uwagę na fundamentalny problem: systemową nieobecność kobiet tam, gdzie zapadają kluczowe decyzje o kształcie cyfrowej przyszłości. Sektor sztucznej inteligencji (AI) oraz nauki o danych (data science) wciąż pozostaje zdominowany przez mężczyzn.

Co to oznacza w praktyce? Algorytmy nie są neutralne. Skoro projektują je głównie mężczyźni, systemy te często powielają historyczne uprzedzenia i stereotypy. W efekcie technologie, które miały nas wyzwolić, nierzadko kodują i wzmacniają dotychczasowe nierówności.

Czym jest technofeminizm?

Odpowiedzią na te wyzwania ma być ukuty przez badaczkę termin **„technofeminizm”**. To koncepcja zakładająca, że:

  • Technologia i płeć wzajemnie się kształtują.
  • Kobiety muszą przestać być wyłącznie biernymi użytkowniczkami cyfrowych narzędzi, a stać się ich twórczkami.
  • Równość w sektorze STEM (nauka, technologia, inżynieria, matematyka) to nie tylko kwestia statystyk, ale projektowania świata na nowo – dla wszystkich.

Jak zauważa prof. Wajcman, kierująca projektem „Women in Data Science and AI” w prestiżowym Instytucie im. Alana Turinga, kluczem do zmiany nie jest sama maszyna, lecz polityka i struktura społeczna, która za nią stoi. Dopóki laboratoria i firmy technologiczne nie otworzą się na różnorodność, cyfrowa rewolucja będzie miała tylko jednego lidera.

Źródło: RSS Popularyzacja

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: