Rząd odsłania karty na 2027 rok: Ogromny deficyt i gigantyczne wydatki na armię

Strona głównaPolityka

Rząd odsłania karty na 2027 rok: Ogromny deficyt i gigantyczne wydatki na armię

Andrzej Domański o podatkach i klasie średniej: system musi być sprawiedliwy
Akcyza na alkohol wraca do gry. Rząd szuka miliardów wbrew woli prezydenta
Co roczna waloryzacja progów podatkowych? Minister Domański stawia jeden warunek
Fitch trzyma rękę na pulsie. Rating Polski bez zmian, ale perspektywa wciąż w cieniu
Polska zyskuje status gospodarki rozwiniętej. S&P Dow Jones Indices podjęło historyczną decyzję
Treść wygenerowana przy użyciu sztucznej inteligencji.

Rekordowa dziura w kasie państwa

Polska wchodzi w kolejny rok z budżetem opartym na potężnych liczbach. Pod koniec sierpnia 2026 roku Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy budżetowej na 2027 rok. Minister finansów i gospodarki, Andrzej Domański, nie pozostawił złudzeń – przyszłoroczny deficyt państwa sięgnie niemal 283 mld zł (dokładnie **282,6 mld zł**).

Skala robi wrażenie, choć ekonomiczni pragmatyści kręcą głowami, przypominając, że do podobnych kwot zdążyliśmy się już niemal przyzwyczaić w ostatnich latach. Państwo wydaje krocie, bo po prostu musi. Wojna tuż za naszą wschodnią granicą i niestabilna sytuacja międzynarodowa całkowicie przebudowały priorytety rządzących.

Na co płyną polskie miliardy?

Wydatki państwa zaplanowano na astronomiczną kwotę 977,6 mld zł. Z kolei dochody mają zamknąć się w granicach 695 mld zł. Co stoi za tak potężnym rokiem wydatkowym?

  • Obronność: Na wojsko i zakup sprzętu popłynie 198,1 mld zł, co daje aż 4,51% PKB. To jeden z najwyższych wskaźników w całym NATO.
  • Ochrona zdrowia: Budżet zdrowotny urośnie o kolejne 26,3 mld zł, osiągając łącznie **274,1 mld zł**.
  • Bezpieczeństwo wewnętrzne: Formacje mundurowe, w tym policja i straż graniczna, dostaną 36,5 mld zł.

Warto zauważyć smaczek polityczno-urzędowy, o którym głośno zrobiło się po posiedzeniu rządu: w projekcie budżetu zabrakło środków dla Trybunału Konstytucyjnego. Minister Domański tłumaczył to prozaicznie – plan finansowy TK po prostu nie dotarł na czas do resortu finansów.

Podatki w górę i optymistyczne prognozy

Skąd rząd chce wziąć pieniądze? Dochody podatkowe mają wynieść 622,4 mld zł. Ministerstwo liczy na mocny zastrzyk gotówki m.in. z podatku CIT, który przyniesie **94,6 mld zł** (o 14 mld zł więcej niż w 2026 r.), co ma być zasługą rosnącej rentowności rodzimych firm oraz planowanych zmian stawek. Z kolei z samego podatku VAT państwo spodziewa się wycisnąć **363,7 mld zł**.

Makroekonomiczne tło budżetu zakłada, że w 2027 roku polskie PKB wzrośnie realnie o 3,0%, a średnioroczna inflacja wyhamuje do poziomu 2,8%. Czy plan ten okaże się bezpieczną przystanią, czy szalenie ryzykownym manewrem na krawędzi? Czas pokaże, jak zweryfikuje go rzeczywistość gospodarcza.

Źródło: Ekonomia – Ekonomia w RMF24

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: