Stacja kolejowa pod Portem Polska z jasną przyszłością. Wiceminister rozwiewa obawy o perony

Strona głównaTechnologia

Stacja kolejowa pod Portem Polska z jasną przyszłością. Wiceminister rozwiewa obawy o perony

Kto pokieruje gigantyczną budową? Ruszył wyścig po fotel szefa CPK
PZU szykuje ofensywę na Osobistych Kontach Inwestycyjnych. Grupa wytoczy całe działo
Nowy indeks giełdowy dla małych gigantów. GPW wyróżnia najlepsze spółki z NewConnect

Wielkie lotnisko potrzebuje solidnych torów

Projekt Port Polska budzi ogromne emocje na każdym kroku. Gdy jedni liczą dni do wkopania pierwszych łopat na placu budowy pod Baranowem, inni bacznie przyglądają się każdemu zakamarkowi dokumentacji. Ostatnio w przestrzeni publicznej zawrzało po doniesieniach o rzekomym okrojeniu kluczowej infrastruktury podziemnej.

Kwestia tego, jak duży ma być dworzec kolejowy ukryty pod płytą lotniska, trafiła na tapet po fali spekulacji o cięciach budżetowych. Głos w sprawie zabrał jednak wiceminister infrastruktury i pełnomocnik rządu ds. CPK Piotr Malepszak. Jego słowa powinny uciąć spekulacje.

Sześć peronów i dziesięć krawędzi. Liczby nie kłamią

Zgodnie z najnowszymi informacjami przekazanymi przez resort, podziemna stacja kolejowa ma zostać zrealizowana w optymalnym, szerokim wariancie. W planach widnieje dokładnie 6 peronów oraz aż 10 krawędzi peronowych. Do tego dochodzą tory przelotowe dla najszybszych składów.

Taki układ ma zagwarantować odpowiedni zapas przepustowości na dekady. Przypomnijmy, że wcześniej pojawiały się obawy o redukcję projektu do zaledwie czterech peronów, co – zdaniem części ekspertów – mogłoby zemścić się w przyszłości przy kumulacji ruchu pasażerskiego z całej sieci kolejowej.

  • 6 peronów dla pociągów regionalnych i dalekobieżnych,
  • 10 krawędzi ułatwiających płynną obsługę podróżnych,
  • Zapas przepustowości dla dynamicznie rozwijającego się transportu szynowego.

Optymalizacja czy cięcia?

Choć wokół inwestycji krąży sporo politycznego szumu, a spółka odpowiedzialna za projekt bezustannie analizuje koszty i efektywność ekonomiczną każdego elementu, twarde parametry stacji pozostają nienaruszone. Rząd stawia na zintegrowany system, w którym kolej ma odgrywać pierwszoplanową rolę dowozową do nowego portu lotniczego.

Wszystko wskazuje na to, że serce nowego układu transportowego kraju utrzyma swoją architektoniczną potęgę. Kolejne tygodnie przyniosą zapewne szczegóły dotyczące m.in. prędkości, z jaką pociągi będą mknąć przez tory przelotowe tuż pod terminalem.

Źródło: GeekWeek w INTERIA.PL – technologie, nauka, lifestyle i podróże

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: