Kolejny atak na Morzu Czerwonym. Saudyjski tankowiec trafiony pociskiem

Strona głównaŚwiat

Kolejny atak na Morzu Czerwonym. Saudyjski tankowiec trafiony pociskiem

Koniec krwawego rozdziału. Prezydent Turcji podpisał historyczną ustawę o rozbrojeniu
Zderzenie gigantów. Teheran ostrzega sojuszników USA przed nowymi sankcjami
Kryzys na lotniskowcu USA. Donald Trump bagatelizuje problemy marynarzy

Groźny incydent u wybrzeża Arabii Saudyjskiej

W poniedziałek, 24 sierpnia 2026 roku, na wodach Morza Czerwonego doszło do kolejnego groźnego incydentu z udziałem jednostki handlowej. Popołudniowe doniesienia potwierdziły, że saudyjski tankowiec został trafiony niezidentyfikowanym pociskiem w pobliżu kluczowego portu naftowego Janbu. Atak ten wpisuje się w serię eskalujących działań militarnych w regionie, który od dłuższego czasu pozostaje jednym z najbardziej zapalnych punktów na globalnej mapie transportu morskiego.

Jak poinformowała Brytyjska Agencja ds. Bezpieczeństwa Żeglugi (UKMTO), do uderzenia doszło około **63 mile morskie** na zachód od Janbu. Na pokładzie jednostki wybuchł pożar, jednak sytuacja została opanowana.

Bojownicy Huti przyznają się do uderzenia

Odpowiedzialność za atak szybko wzięli na siebie jemeńscy rebelianci Huti. Rzecznik ugrupowania, Yahya Saree, w oficjalnym wystąpieniu telewizyjnym oświadczył, że operacja została przeprowadzona przy użyciu **pocisku balistycznego**. Według relacji strony jemeńskiej celem był tankowiec **Amzan** płynający pod saudyjską banderą.

Atak ten jest bezpośrednią realizacją zapowiadanej przez Huti morskiej blokady wobec saudyjskiej żeglugi. Rebelianci domagają się ustępstw i dążą do zakłócenia alternatywnych szlaków przesyłu ropy, które zyskały na znaczeniu w obliczu wcześniejszych problemów w cieśninie Ormuz.

Załoga jest bezpieczna. Brak skażenia środowiska

Mimo groźnie wyglądającego incydentu i pożaru na pokładzie, w zdarzeniu nikt nie ucierpiał. Państwowy saudyjski armator **Bahri** wydał komunikat, w którym potwierdził, że załoga tankowca jest w pełni bezpieczna, a firma pozostaje w stałym kontakcie ze statkiem.

Eksperti oraz służby monitorujące region wskazują, że zdarzenie nie doprowadziło do wycieku ropy ani innego zagrożenia dla środowiska naturalnego. Sytuacja na Morzu Czerwonym pozostaje jednak niezwykle napięta, a kolejne uderzenia w infrastrukturę energetyczną i tankowce wywołują rosnący niepokój na rynkach surowcowych oraz wśród międzynarodowych armatorów.

Źródło: Wydarzenia w INTERIA.PL – wiadomości, wydarzenia

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: