Przełom ws. wypadku w Krakowie. Prokuratura przekazała wieści o osieroconym niemowlęciu

Strona głównaRegion

Przełom ws. wypadku w Krakowie. Prokuratura przekazała wieści o osieroconym niemowlęciu

Przełom w aferze Zondacrypto. Szef PKOl Radosław Piesiewicz trafił do aresztu
Donald Tusk nie ma wątpliwości: pożar fabryki dronów to akt sabotażu i planowa eskalacja ze strony Rosji
Dziecko spadło z piątego piętra w Łomży. Sąsiedzi uratowali 4-latkę, matka usłyszała zarzuty
Martwe dusze na listach wyborczych w Krakowie. Prokuratura weryfikuje podpisy Banasia i Bocheńczaka
Afera wokół Zondacrypto eskaluje. Prokuratura żąda aresztu dla szefa PKOl
Treść wygenerowana przy użyciu sztucznej inteligencji.

Tragedia na krakowskim Podgórzu

Sobotni wieczór 22 sierpnia 2026 roku zapisał się jako jedna z najbardziej wstrząsających chwil w niedawnej historii Krakowa. Przed godziną 18:00 w rejonie skrzyżowania ulic Solnej i Nadwiślańskiej doszło do dramatu, który poruszył całą Polskę. 26-letni kierowca osobowego volkswagena, Hubert B., stracił panowanie nad pojazdem. Rozpędzone auto zjechało z jezdni wprost na chodnik, uderzając z ogromną siłą w trzyosobową rodzinę spacerującą z wózkiem.

Mimo natychmiastowej interwencji służb ratunkowych i przewiezienia do szpitala, życia 32-letnich rodziców nie udało się uratować. Oboje doznali obrażeń bezpośrednio zagrażających życiu. W wózeczku znajdowało się ich zaledwie **ośmiomiesięczne dziecko**, które w ciężkim stanie trafiło pod opiekę lekarzy. Przez kilkadziesiąt godzin maluch walczył o przetrwanie.

Jest przełom ws. stanu zdrowia małego chłopca

W niedzielę ze szpitala i prokuratury zaczęły napływać pierwsze nieco bardziej optymistyczne wiadomości. Jak potwierdził prok. Mariusz Boroń z Prokuratury Okręgowej w Krakowie w rozmowie z dziennikarzami „Faktu”, **stan zdrowia osieroconego chłopca jest stabilny**. Dziecko ma uraz m.in. rączki i nóżki, które założono w gips, jednak najgorszy, krytyczny scenariusz, którego obawiali się medycy, na szczęście się nie ziścił.

Wokół malucha natychmiast zmobilizowała się rodzina. O tragicznych losach dziecka głośno zrobiło się również w mediach społecznościowych, gdzie głos zabierali m.in. lokalni mieszkańcy i celebryti. Przekazano, że o chłopca dbają najbliżsi krewni, w tym dziadki oraz ciocia (siostra zmarłej matki).

Co ustaliła prokuratura i biegli?

Śledczy pracujący na miejscu tragedii zabezpieczyli ślady oraz przesłuchali świadków. Badania alkomatem wykazały, że 26-letni kierowca volkswagena **był trzeźwy**, pobrano od niego jednak krew do dalszych toksykologicznych analiz. Trzech pasażerów podróżujących razem z mężczyzną zostało przesłuchanych i zwolnionych do domu.

Kluczowa dla sprawy okazała się wstępna opinia biegłego ds. rekonstrukcji wypadków drogowych. Wynika z niej jednoznacznie, że **główną przyczyną tragedii była nadmierna prędkość**.

  • Auto pędziło z prędkością „dużo wyższą” niż dozwolona w tym rejonie.
  • Śliska nawierzchnia w połączeniu z brawurą doprowadziła do całkowitej utraty kontroli nad pojazdem.
  • Kierowca w poniedziałek rano zostanie doprowadzony do Prokuratury Rejonowej Kraków-Podgórze, gdzie usłyszy zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym.

Za przestępstwo to 26-latkowi grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności. Okoliczności te budzą ogromny społeczny gniew oraz dyskusję na temat szaleńczej jazdy w obszarach zurbanizowanych.

Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: