Tragiczny bilans wypadku w Krakowie: Samochód wjechał w pieszych na chodniku, nie żyją dwie osoby

Strona głównaMiasto

Tragiczny bilans wypadku w Krakowie: Samochód wjechał w pieszych na chodniku, nie żyją dwie osoby

Secesyjny klejnot Poznania znów lśni. Kamienica Wiedeńska odzyskała dawny blask
Miliony na krakowskie metro pod lupą. Premier stawia sprawę jasno
Dramatyczny finał wesela w Wadowicach: W sieci krąży nagranie z policyjnej interwencji

Koszmar na krakowskim Podgórzu. 22 sierpnia 2026 roku

Spokojny sobotni wieczór w Krakowie zamienił się w koszmar. Do tragicznego w skutkach wypadku doszło **22 sierpnia 2026 roku około godziny 17:40** w rejonie ulicy Nadwiślańskiej i Solnej na krakowskim Podgórzu. Kierujący samochodem osobowym marki Volkswagen z niewyjaśnionych dotąd przyczyn zjechał z jezdni wprost na chodnik.

Maszyna uderzyła w niewinnych ludzi. W tym ułamku sekundy życie postronnych przechodniów zostało zniszczone.

Nie żyją dorośli, roczne dziecko walczy o życie

Na chodniku znajdowała się trójka pieszych: kobieta, mężczyzna oraz około roczne dziecko. Siła uderzenia była ogromna. Na miejsce natychmiast ruszyły służby ratunkowe – w akcji brało udział około 20 strażaków oraz zespoły ratownictwa medycznego.

U dwojga dorosłych natychmiast wdrożono resuscytację krążeniowo-oddechową. Niestety, mimo nadludzkich wysiłków lekarzy, ich życia nie udało się uratować. Kobieta i mężczyzna zmarli w szpitalu.

W dramatycznym stanie jest także najmłodszy uczestnik tego zdarzenia. Roczne dziecko z obrażeniami zagrażającymi życiu zostało przetransportowane do placówki medycznej, gdzie lekarze walczą o jego przetrwanie. W momencie przekazywania ratownikom maluch był na szczęście przytomny, co daje cień nadziei w tej niewyobrażalnej tragedii.

Co ustaliły służby? Śledztwo trwa

Samochodem osobowym podróżowały cztery osoby w wieku od 20 do 25 lat. Kierujący Volkswagenem został poddany badaniu alkomatem – w chwili zdarzenia był trzeźwy. Mimo to śledczy nie pozostawiają nic przypadkowi. Mężczyźnie pobrano krew do dalszych badań toksykologicznych, które mają wykluczyć obecność innych niedozwolonych substancji w jego organizmie.

Na miejscu wypadku przez wiele godzin pracowali policjanci z grupy dochodzeniowo-śledczej, technicy kryminalistyki oraz biegły z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych pod nadzorem prokuratora. Okoliczności, dla których auto nagle opuściło jezdnię i wjechało w pieszych, pozostają na razie zagadką. Miasto po raz kolejny mierzy się z żałobą po brutalnym zderzeniu ludzkiego życia z asfaltową rzeczywistością.

Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: