Groźny incydent na Nowym Świecie. Obywatel Gruzji wszedł na rządowe auto wiceminister

Strona głównaMiasto

Groźny incydent na Nowym Świecie. Obywatel Gruzji wszedł na rządowe auto wiceminister

Kalkulacje rządu pod lupą. „Strażnik budżetu” ostrzega przed dziurą w kasie państwa
Co roczna waloryzacja progów podatkowych? Minister Domański stawia jeden warunek
Co z kwotą wolną 60 tys. zł? Premier Tusk postawił sprawę na ostrzu noża

Nocny chaos w sercu stolicy

Do nietypowego i niebezpiecznego zdarzenia doszło w czwartek, **20 sierpnia około godziny 22:30**, w samym centrum Warszawy. Na ulicy Nowy Świat, tuż obok ronda gen. Charles’a de Gaulle’a, spokojny dotąd ruch drogowy przerwało agresywne zachowanie przypadkowego pieszego. 41-letni obywatel Gruzji celowo wyszedł na jezdnię i zaczął iść środkiem pasa ruchu. Kiedy ze świateł ruszało oficjalne, czarne audi należące do Ministerstwa Finansów, mężczyzna zmusił kierowcę do gwałtownego zatrzymania pojazdu.

To jednak nie był koniec. Zamiast zejść z drogi, krewki obcokrajowiec wdrapał się na maskę auta, a następnie przeszedł po dachu rządowej limuzyny. Cała sytuacja wyglądała surrealistycznie.

W środku siedziała wiceminister finansów

W zaatakowanym przez przechodnia samochodzie nie obyło się bez VIP-ów. Jak szybko ustalili dziennikarze i potwierdziły służby, w środku podróżowała Hanna Majszczyk, podsekretarz stanu w Ministerstwie Finansów.

Na szczęście refleks kierowcy oraz pancerne szyby i konstrukcja pojazdu zrobiły swoje. – Nikt w wyniku tego zdarzenia nie doznał jakichkolwiek obrażeń – przekazał asp. Jakub Pacyniak, rzecznik śródmiejskiej policji. Zarówno wiceminister, jak i kierujący limuzyną wyszli z opresji bez ani jednego drasnięcia.

Błyskawiczna reakcja patrolu i żarty premiera

Na miejsce nie trzeba było długo czekać z interwencją. W bezpośrednim sąsiedztwie ronda patrolowali okolice funkcjonariusze oddziału prewencji, którzy błyskawicznie obezwładnili i zatrzymali 41-latka. Okazało się, że mężczyzna przebywa w Polsce legalnie, a w policyjnych kartotekach widniał już wcześniej za inne wykroczenia drogowe. Co ciekawe, w momencie zatrzymania był trzeźwy. Śledczy badają obecnie dokładny stan techniczny audi, by oszacować ewentualne straty materialne powstałe po „spacerze” po karoserii.

Sprawa szybko wyszła poza ramy policyjskich raportów i trafiła na salony władzy. Podczas odbywającego się posiedzenia Rady Ministrów do incydentu z uśmiechem odniósł się premier Donald Tusk. Szef rządu przywitał Hannę Majszczyk żartobliwym pytaniem, czy ta osobliwa przygoda ma jakikolwiek związek z aktualnym stanem budżetu państwa. Wiceminister ze spokojem odpowiedziała, że całe zajście było jedynie całkowicie losowym i niezależnym incydentem drogowym.

Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: