Koniec z rytuałem przestawiania wskazówek w Manitobie
Mieszkańcy kanadyjskiej prowincji Manitoba po raz ostatni przestawili swoje zegarki. Premier prowincji, Wab Kinew, ogłosił oficjalnie, że region rezygnuje ze zmiany czasu i przechodzi na stały czas letni. Oznacza to, że tradycyjna zmiana czasu z letniego na zimowy w listopadzie nie dojdzie do skutku – zegary nie zostaną cofnięte o godzinę.
Decyzja ta zapadła po majowych konsultacjach społecznych, w których wzięło udział blisko 72 tysiące mieszkańców. Wyniki były nad wyraz jednoznaczne: aż 92 proc. uczestników ankiety opowiedziało się za całkowitym zaprzestaniem manipulowania zegarami dwa razy w roku. Spośród opcji stałego czasu, 58 proc. ankietowanych wybrało właśnie pozostanie przy czasie letnim.
Głosy za i przeciw oraz szerszy kontekst regionalny
Władze prowincji argumentują, że odejście od dwukrotnej zmiany czasu w ciągu roku przyniesie ulgę zarówno przedsiębiorcom, jak i rodzinom z dziećmi. Przejście na stały tryb ma uciąć problemy ze snem i rozregulowanym rytmem dobowym najmłodszych, z którymi rodzice zmagają się przy każdej zmianie czasu.
Nie wszyscy jednak patrzą na to rozwiązanie bezkrytycznie. Choć dłuższe wieczory sprzyjają handlowi i rekreacji, stały czas letni niesie za sobą ciemniejsze poranki w miesiącach zimowych. Oznacza to, że dzieci idące do szkoły oraz dorośli zmierzający do pracy w grudniu czy styczniu będą poruszać się w głębokich ciemnościach. Co ciekawe, sam premier Wab Kinew początkowo faworyzował standardowy czas zimowy ze względu na korzyści zdrowotne płynące z porannego światła słonecznego, jednak ostatecznie przeważyła wola większości mieszkańców.
Kanada żegna się z przestawianiem zegarków
Manitoba nie jest w tym podejściu odosobniona. Prowincja dołącza do rosnącego grona kanadyjskich regionów, które porzuciły lub właśnie porzucają przestarzały mechanizm. W tym gronie znajdują się już m.in. Brytyjska Kolumbia, Jukon, Terytoria Północno-Zachodnie, Alberta oraz Saskatchewan (ta ostatnia nie zmienia czasu już od 1966 roku).
Eksperci od snu i psychologii zwracają uwagę, że choć unikanie szoku biologicznemu związanego z utratą lub zyskaniem godziny jest pożądane, kluczem pozostaje zharmonizowanie stref czasowych z głównymi partnerami gospodarczymi, co w Ameryce Północnej bywa sporym logistycznym wyzwaniem.

KOMENTARZE