Historyczny debiut i zachwyty w Portugalii. Tak oceniono występ Oskara Pietuszewski w Lidze Mistrzów

Strona głównaSport

Historyczny debiut i zachwyty w Portugalii. Tak oceniono występ Oskara Pietuszewski w Lidze Mistrzów

Przełom w europejskich pucharach. UEFA oficjalnie potwierdza wielki sukces Ekstraklasy
Polskie kluby podbijają Europę. Ranking UEFA winduje Ekstraklasę w stronę marzeń
Włoskie media bezlitosne dla Piotra Zielińskiego po koszmarnym wieczorze w Lidze Mistrzów
Festiwal goli i wielkie emocje na start Ligi Mistrzów. Nokaut w Paryżu i dramatyczny hit na Anfield
Brutalna decyzja José Mourinho. Gwiazda Realu Madryt pominięta w Lidze Mistrzów
Treść wygenerowana przy użyciu sztucznej inteligencji.

14 października 2026 roku zapisał się złotymi zgłoskami w biografii Oskara Pietuszewskiego. Choć FC Porto musiało uznać wyższość Realu Betis, przegrywająca w Sewilli ekipa „Smoków” 2:3 znalazła nowego bohatera w postaci zaledwie 18-letniego Polaka. Młody skrzydłowy wszedł na murawę w 59. minucie w miejsce Borji Sainza i od razu odmienił dynamikę gry swojej drużyny.

Rekord pobity po sześciu latach

Pojawiając się na boisku w spotkaniu 2. kolejki fazy ligowej Champions League, Pietuszewski oficjalnie pobił rekord kraju. Mając dokładnie 18 lat, 4 miesiące i 24 dni, stał się najmłodszym polskim piłkarzem, jaki kiedykolwiek wystąpił w elitarnych rozgrywkach Ligi Mistrzów. Poprzedni rekord należał od października 2020 roku do Szymona Czyża (debiutującego w barwach Lazio Rzym w wieku 19 lat, 3 miesięcy i 20 dni).

Co na to Portugalczycy? Noty i statystyki

Wpływ wychowanka Jagiellonii Białystok na boiskowe wydarzenia szybko zauważyły media na Półwyspie Iberyjskim. Renomowany serwis Dia de Jogo wystawił mu solidną **notę 6,7**. W podyktowanym podsumowaniu podkreślono ogromną determinację zawodnika:

  • Stworzył wielką okazję w zaledwie pół godziny gry.
  • Odzyskał pięć piłek – wygrywając pod tym względem statystyki z klasycznymi środkowymi pomocnikami wyjściowej jedenastki.
  • Zanotował szereg dynamicznych akcji, które do samego końca trzymały w szachu defensywę Betisu.

W doliczonym czasie gry (93. minuta) Pietuszewski mógł zapisać na swoim koncie spektakularną asystę, jednak kapitalną interwencją popisał się bramkarz gospodarzy, ratując Hiszpanów przed stratą bramki na wagę remisu.

Polski akcent w defensywie i perspektywy

Warto dodać, że w wyjściowym składzie FC Porto całe spotkanie w Sewilli rozegrał drugi z naszych kadrowiczów – **Jakub Kiwior**. Z kolei Jan Bednarek pauzował jeszcze za kartkową przeszłość. Mimo końcowego niepowodzenia i porażki 2:3, nazwisko Pietuszewskiego nie schodzi z czołówek portali. Eksperci i agenci piłkarze już teraz wróżą mu gigantyczną przyszłość i transfer do silniejszej ligi, a kolejne przetarcie w Champions League ekipa z Portu zaliczy już niedługo w starciu z PSV Eindhoven.

Źródło: Przegląd Sportowy przegladsportowy.onet.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: