Tajemnicze struktury w Australii wyjaśnione. Pod powierzchnią Ziemi kryje się nieznany świat

Strona głównaNauka

Tajemnicze struktury w Australii wyjaśnione. Pod powierzchnią Ziemi kryje się nieznany świat

Australijska gorączka złota znów rozpala wyobraźnię. Odkryto gigantyczny korytarz
Złote eldorado na antypodach. Odkryto gigantyczny korytarz pełen kruszcu
Nocny dramat na MŚ koszykarek w Berlinie. Fałszywy alarm postawił na równe nogi niemal wszystkie kadry

Wielka, płaska pustynia kryje mroczny sekret

Australia ma swoje dobrze znane oblicze: spaloną słońcem, nieskończenie płaską i monotonną równinę Nullarbor. Przez dekady naukowcy spierali się o to, czym właściwie są delikatne, ciągnące się na przestrzeni wielu kilometrów wgłębienia w tamtejszym krajobrazie. Z góry przypominają one dawne koryta rzeczne lub płytkie doliny erozyjne. Prawda okazała się jednak znacznie bardziej fascynująca — i niepokojąca.

Najnowsze badania przeprowadzone przez międzynarodowy zespół naukowców (m.in. z Curtin University) rzuciły zupełnie nowe światło na geologię tego regionu. Okazało się, że te subtelne struktury to w rzeczywistości powierzchniowe ślady gigantycznych, zapadliskowych systemów jaskiniowych ukrytych głęboko pod ziemią.

Jak powstały podziemne labirynty Nullarbor?

Przez długi czas zakładano, że bruzdy na powierzchni wyżłobiła płynąca w przeszłości woda. Szczegółowa analiza osadów, mapowania satelitarnego oraz badania geofizyczne udowodniły jednak coś zupełnie innego.

Mechanizm ten okazał się prosty, choć drastyczny w skutkach:

  • Stropy głębokich, starożytnych jaskiń wapiennych ulegały powolnemu, stopniowemu zawalaniu.
  • Proces ten powodował tzw. „osiadanie” materiału skalnego i gleby znajdującej się wyżej.
  • W efekcie na powierzchni tworzyły się podłużne depresje o długości sięgającej nawet ponad 20 kilometrów i szerokości od 100 do 500 metrów.

Co ciekawe, same rowy są zaskakująco płytkie — mają zazwyczaj mniej niż 9 metrów głębokości. W tak gigantycznej i monotonnej przestrzeni łatwo je przeoczyć. Dopiero cyfrowe modele terenu o wyeksponowanym kontraście pozwoliły naukowcom ujawnić ich prawdziwą skalę.

Klucz do zagadek Marsa

To odkrycie to coś więcej niż tylko ciekawostka z antypodów. Główny autor badań, dr Matej Lipar, podkreśla, że zrozumienie mechanizmów tworzenia się takich struktur w suchych krajobrazach Ziemi daje badaczom potężne narzędzie. Podobne formacje geologiczne — subtelne depresje sugerujące obecność pustek pod powierzchnią — są bowiem widoczne również na Marsie oraz innych ciałach niebieskich.

Analiza australijskiego Nullarbor może pomóc astrofizykom w poszukiwaniu śladów dawnego życia lub bezpiecznych schronień dla przyszłych misji kosmicznych. Bo choć powierzchnia obcych planet bywa martwa i niegościnna, to, co kryje się pod grubą warstwą skał, dopiero zaczyna rozpalać naszą wyobraźnię.

Źródło: GeekWeek w INTERIA.PL – technologie, nauka, lifestyle i podróże

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: