Szokująca decyzja w Krośnie. Zdrowie zmusiło młodzieżowca do odwieszenia kewlaru na kołek
30 września 2026 roku obiegła polskie środowisko żużlowe niespodziewana i smutna informacja. Jakub Wieszczak, utalentowany wychowanek i młodzieżowiec Cellfast Wilków Krosno, podjął ostateczną decyzję o zakończeniu sportowej kariery. Miał zaledwie 20 lat. To potężny cios zarówno dla samego zawodnika, jak i krośnieńskiego klubu, który w ostatnich miesiącach zmagał się z wieloma sportowymi turbulencjami.
Czarny sport bywa bezwzględny. Często decydują o tym ułamki sekund na torze, czasem jednak brutalniejszy scenariusz pisze samo życie i organizm, który odmawia posłuszeństwa.
Kumulacja pecha i problemy niezwiązane z żużlem
Dla Wieszczaka minione miesiące były pasmem nieustających walk z własnymi słabościami. Sezon rozpoczął z wyraźnym opóźnieniem, ponieważ zimą musiał poddać się poważnemu zabiegowi w jamie brzusznej. Gdy wydawało się, że najgorsze ma za sobą i powoli wraca do rytmu meczowego – w sierpniu znów zniknął ze składu Wilków.
Jak się okazało, pod taśmą w barwach drugoligowca pojawiał się w tym roku 27 razy, notując średnią na poziomie 0,481 pkt/bieg. Nie były to statystyki marzeń, ale w przypadku zaledwie 20-letniego chłopaka liczyła się przede wszystkim nauka i zbieranie bezcennego doświadczenia. Niestety, dalszego ciągu tej historii nie będzie.
„Muszę poświęcić czas na powrót do sił”
W specjalnym oświadczeniu opublikowanym przez krośnieński klub zawodnik nie ukrywał goryczy, ale zachował pełną klasę. Podkreślił, że decyzja została poparta głębokimi konsultacjami medycznymi.
- Brak perspektyw na przygotowania: Organizm 20-latka nie reaguje już prawidłowo na wdrażane koncepcje leczenia.
- Rok 2027 pod znakiem zapytania: Brak możliwości podjęcia normalnego treningu fizycznego zimą całkowicie dyskwalifikowałby go z walki o skład na odpowiednim poziomie.
- Wdzięczność dla środowiska: Wieszczak podziękował działaczom, trenerom, mechanikom oraz wiernym kibicom za lata wsparcia i pomocy w realizacji pasji.
Warto przypomnieć, że wicemistrzostwo DMPJ wywalczone w 2025 roku pozostanie jednym z najjaśniejszych momentów jego krótkiej, lecz intensywnej przygody z żużlem. Teraz przed młodym krośnianinem stoi zupełnie inny, o wiele ważniejszy wyścig – walka o pełne zdrowie i normalne funkcjonowanie poza stadionem.

KOMENTARZE