Wielka zmiana w podejściu do medycyny
We wrześniu 2026 roku Ciało Kierownicze Świadków Jehowy ogłosiło decyzję, która wywołała ogromne poruszenie nie tylko wewnątrz samej wspólnoty, ale i w świecie medycznym. Organizacja zdecydowała się na złagodzenie rygorystycznych zasad dotyczących transfuzji i oddawania krwi. Od teraz wyznawcy będą mogli podejmować kluczowe decyzje zdrowotne „zgodnie z własnym sumieniem”.
Przez dziesięciolecia ortodoksyjne podejście do zakazu przyjmowania krwi budziło skrajne emocje. Opierano je na biblijnych nakazach powstrzymywania się od krwi, traktując je jako absolutny nakaz religijny. Dzisiejsza korekta kursu pokazuje jednak powolne odchodzenie od dawnych, niezwykle sztywnych dogmatów.
Kolejna korekta w tym samym roku
Warto zauważyć, że to już druga tak istotna zmiana w tej materii w ciągu ostatnich miesięcy. W marcu 2026 roku związek wyznaniowy poluzował przepisy w zakresie przechowywania własnej krwii pacjenta na cele medyczne (np. przed planowanymi operacjami). Wtedy również uznano to za kwestię indywidualnego wyboru.
Najnowsze ogłoszenie idzie jednak krok dalej. Choć Ciało Kierownicze wciąż utrzymuje zakaz transfuzji pełnej krwi, to w przypadku poszczególnych składników – takich jak osocze, płytki krwi czy krwinki czerwone i białe – wyznawcy zyskali wolność wyboru.
Gorycz byłych członków i głos krytyki
Choć dla wielu aktywnych wyznawców to ulga i krok w stronę współczesnej medycyny, środowiska zrzeszające byłych członków wspólnoty nie kryją gorzkiej refleksji. W przestrzeni publicznej głośno podnosi się bolesne pytanie o osoby, które w minionych dziesięcioleciach straciły życie, śpośle przestrzegając narzuconego przez organizację zakazu. Krytycy podkreślają, że zasady, które dotąd kosztowały tysiące istnień ludzkich, nagle stały się kwestią luźnej interpretacji sumienia.
Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE