Rekordy na stacjach i drożejąca hurtownia
Wrzesień 2026 roku zapisze się w pamięci polskich kierowców wyjątkowo boleśnie. Sytuacja na krajowych stacjach paliw staje się napięta do granic możliwości, a portfele zmotoryzowanych poddawane są bezwzględnej próbie. Ceny przy dystrybutorach rosną w oczach, a najnowsze analizy rynkowe nie pozostawiają złudzeń – psychologiczne bariery cenowe zostaną wkrótce przekroczone.
Zgodnie z prognozami analityków rynkowych, cena popularnej benzyny bezołowiowej 95 (E10) nieuchronnie zmierza w stronę przebicia granicy **8 zł za litr**, podczas gdy olej napędowy ma na dobre przekroczyć poziom **9 zł za litr**. Jeszcze niedawno takie stawki wydawały się czarnym scenariuszem, dziś stają się twardą, codzienną rzeczywistością.
Co dzieje się w rafineriach?
Głównym paliwem napędzającym podwyżki na stacjach detalicznych jest sytuacja w hurcie. W cennikach krajowych producentów widać gwałtowne skoki stawek. Metr sześcienny 95-oktanowej benzyny kosztuje obecnie średnio **6370,40 zł**, co oznacza wzrost o **292,60 zł** w stosunku do poprzedniego tygodnia.
Jeszcze mocniej oberwał transport – metr sześcienny diesla wyceniany jest w rafineriach średnio na **7509,20 zł**, co przekłada się na skok aż o **341,60 zł**. Eksperci zwracają uwagę na kluczowy szczegół: dotychczasowe podwyżki na stacjach i tak nie oddają jeszcze w pełni skali zmian, które zaszły na rynku hurtowym. Oznacza to, że fala drożyzny rozleje się po kraju jeszcze mocniej.
Globalny kryzys i Bliski Wschód
Skąd ten nagły i dramatyczny zwrot akcji? Sytuacja w Polsce to bezpośrednie echa potężnych zawirowań na międzynarodowych rynkach energii. Notowania ropy naftowej na świecie wystrzeliły w górę po tym, jak Ministerstwo Energii Arabii Saudyjskiej poinformowało o czasowym wstrzymaniu pracy kluczowego ropociągu Wschód-Zachód. Infrasruktura ucierpiała w wyniku wcześniejszych ataków w rejonie Rijadu i Medyny.
Dodatkowo, spora część dostaw pozostaje sparaliżowana z powodu napięć w rejonie cieśniny Ormuz, co dla Polski ma fundamentalne znaczenie – Arabia Saudyjska odpowiada za niemal połowę surowca trafiającego do naszych rafinerii. Sytuację pogłębia również słabnąca kondycja polskiego złotego względem dolara, w którym rozliczane są zakupy czarnego złota.
Źródło: Ekonomia – Ekonomia w RMF24

KOMENTARZE