Służby w Ministerstwie Sportu. Śledztwo w sprawie kontrowersyjnego raportu o marce Polski

Strona głównaPolityka

Służby w Ministerstwie Sportu. Śledztwo w sprawie kontrowersyjnego raportu o marce Polski

Afera wokół Zondacrypto wstrząsa polską sceną polityczną. Joński i Szczucki starli się w radiu
Afera wokół sztucznej inteligencji w nauce. Minister stawia sprawę jasno
Afera wokół „Marki Polskiej”: Prokuratura weszła do resortu sportu

Akcja śledczych w resorcie sportu

W piątek, 18 września 2026 roku, siedziba Ministerstwa Sportu i Turystyki stała się miejscem pilnych czynności procesowych. Do budynku przybyli przedstawiciele prokuratury oraz policji, co natychmiast wywołało falę spekulacji o przeszukaniach w gabinetach najważniejszych urzędników. Służby szybko jednak uciąły te doniesienia. – Dementujemy, by doszło do przeszukań gabinetów kierownictwa resortu – poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, prok. Piotr Antoni Skiba.

Co zatem robili śledczy? Wizyta miała na celu zabezpieczenie dokumentacji oraz dodatkowych dowodów na mocy formalnego postanowienia prokuratora. Chodzi o papiery ściśle związane z realizacją zadania publicznego w ramach Programu Wsparcia Turystyki 2025 – „Marka Polska”. Przedstawiciele ministerstwa zapewniają, że w pełni współpracują z organami ścigania i wydają wymagane pliki oraz umowy.

Cień „Polaków portretu własnego” i sztuczna inteligencja

Całe postępowanie to pokłosie głośnej i kuriozalnej afery wokół raportu „Polaków portret własny”, który ujrzał światło dzienne pod koniec 2025 roku. Opracowanie, za które odpowiadała ówczesna pełnomocniczka rządu ds. promocji marki Polski, Barbara Mróz-Gorgoń, szybko stało się pożywką dla krytyków. Eksperci od bezpieczeństwa informacji, w tym Łukasz Olejnik, oraz politycy opozycji wytknęli publikacji kuriozalne błędy merytoryczne i masowe wykorzystanie narzędzi sztucznej inteligencji do generowania treści.

Choć sama autorka tłumaczyła później, że sztuczna inteligencja służyła jej wyłącznie do transkrypcji i redakcji, a sam dokument miał charakter wewnętrznego materiału think tanku, mleko się rozlało. Sprawa trafiła do prokuratury po zawiadomieniach m.in. ze strony posłów Prawa i Sprawiedliwości. W obliczu presji Barbara Mróz-Gorgoń pożegnała się ze stanowiskiem.

Dwa wątki prokuratorskiego śledztwa

Śledztwo w tej sprawie ruszyło pod koniec sierpnia 2026 roku i skupia się na dwóch kluczowych obszarach:

  • Podejrzenie wyłudzenia dotacji: Śledczy badają, czy doszło do doprowadzenia Ministerstwa Sportu i Turystyki do niekorzystnego rozporządzenia mieniem na kwotę blisko 180 tys. zł (dokładnie 179 738,19 zł) poprzez przedłożenie nierzetelnych dokumentów.
  • Przekroczenie uprawnień: Drugi wątek dotyczy ewentualnego niedopełnienia obowiązków lub przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego, który zaakceptował sprawozdanie i sfinalizował wypłatę pieniędzy za wadliwie wykonane zadanie.

Działania w samym ministerstwie to bezpośrednia kontynuacja czwartkowych akcji służb. Wtedy to policjanci zapukali m.in. do prywatnych nieruchomości Barbary Mróz-Gorgoń na Dolnym Śląsku, zabezpieczając nośniki danych oraz dokumenty. Sprawa rozwija się w ekspresowym tempie, a śledczy zapowiadają kolejne decyzje procesowe.

Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: