Pogoda paraliżuje nowojorski Szlem
Trzeci dzień tegorocznego US Open 2026 zamienił się w prawdziwy koszmar organizacyjny. Nad kompleksem Flushing Meadows przeszły ulewne deszcze i burze, które doszczętnie rozbiły pierwotny harmonogram gier. W najtrudniejszej sytuacji znaleźli się ci zawodnicy, których mecze zaplanowano na kortach zewnętrznych. Służby porządkowe i sędziowie rozkładają ręce, a kibice łapią się za głowy.
Przez długie godziny rywalizacja toczyła się wyłącznie na dwóch głównych obiektach wyposażonych w zamykane dachy – Arthur Ashe Stadium oraz Louis Armstrong Stadium. Reszta kortów, w tym te mniejsze, na których o awans miały walczyć Polki, zamieniła się w baseny.
Kiedy zagrają Magdalena Fręch i Magda Linette?
W gronie tenisistek cierpliwie czekających na swoją szansę są Magdalena Fręch oraz Magda Linette. Deszcz całkowicie pokrzyżował plany sztabów szkoleniowych, a obie nasze reprezentantki utknęły w strefie oczekiwania na wieści od organizatorów.
- Magdalena Fręch (41. WTA) ma zmierzyć się z utalentowaną Amerykanką Ivą Jović (14. WTA, rozstawioną z numerem 14) na korcie Grandstand. Jej pojedynek wstępnie przesuwał się na godziny nocne czasu polskiego.
- Magda Linette (82. WTA) w pierwszej rundzie ma skrzyżować rakietę z Brytyjką Francescą Jones (104. WTA) na korcie numer 6. W tym przypadku sytuacja jest jeszcze bardziej skomplikowana – ze względu na gigantyczne opóźnienia istniało realne ryzyko, że wtorkowy pojedynek w ogóle nie dojdzie do skutku i zostanie przeniesiony na środę.</
Około godziny 20:30 czasu polskiego pojawiło się jednak pierwsze światełko w tunelu, gdy deszcz nieco osłabł, a organizatorzy zaczęli ostrożnie wznawiać gry na zewnątrz. Taka huśtawka nastrojów mocno wpływa jednak na koncentrację sportowców, którzy od samego rana muszą żyć w ciągłej gotowości.

KOMENTARZE