Wietnamski koszmar na Unreal Engine 5
Premiera Hell Let Loose: Vietnam, która odbyła się 13 sierpnia 2026 roku, rozgrzała miłośników taktycznych strzelanek do czerwoności. Studio Expression Games oraz wydawca Team17 rzucili graczy w sam środek brutalnego konfliktu w 50-osobowych starciach. Chociaż klimat dżungli i bezkompromisowy realizm zbierają pochwały, początek nie obył się bez tarć. Gracze szybko wskazali na bolączki optymalizacyjne i liczne błędy techniczne.
Twórcy nie chowają jednak głowy w piasek. Kilka dni po debiucie w sieci wylądowała obszerna aktualizacja 1.2, która przyniosła ponad 500 poprawek stabilności, interfejsu oraz fizyki pojazdów. To jednak dopiero wstęp do znacznie większych zmian.
Oficjalna roadmapa: Śmigłowiec Huey nadchodzi
W opublikowanym planie rozwoju na 2026 rok szczególną uwagę zwraca zapowiedź Update 1.5, zaplanowanego na wrzesień. Do gry oficjalnie wleci absolutny symbol tamtej wojny – helikopter Bell UH-1 Iroquois, znany powszechnie jako Huey.
Dzięki bezpośredniej umowie licencyjnej z firmą Bell, maszyna zostanie odwzorowana z dbałością o każdy detal. Co ciekawe, twórcy zadbali o kultowy klimat rodem z wojennych kinowych klasyków. Pokładowe radio pozwoli pasażerom oraz graczom w pobliżu słuchać licencjonowanej, epokowej muzyki rockowej, co błyskawicznie przywołuje na myśl sekwencje z *Czasu apokalipsy* czy *Full Metal Jacket*.
Nowy arszenik i mapy na horyzoncie
Wrześniowa aktualizacja przyniesie także dwie wyczekiwane przez społeczność bronie: amerykański karabin M14 oraz chiński wariant SKS Type 56 dla sił NVA.
Na tym plany się nie kończą. W dalszej kolejności (Update 2.0) twórcy zamierzają wdrożyć ikoniczną mapę z bitwy o Khe Sanh oraz kolejne giwery, takie jak karabinek L1A1, moździerz L16A1 czy pistolet maszynowy F1. Wygląda na to, że wietnamski teatr działań w grze dopiero zaczyna pokazywać pazur.
Źródło: Gry w INTERIA.PL

KOMENTARZE