Nielegalny lot dronem pod ogrodzeniem pyrzowickiego lotniska. 30-latek słono zapłaci za głupotę

Strona głównaRegion

Nielegalny lot dronem pod ogrodzeniem pyrzowickiego lotniska. 30-latek słono zapłaci za głupotę

Moskwa wściekła po sankcjach za drony w Lipsku. „To manewr eskalacyjny”
Krwawy nalot dronów na południu Ukrainy. Pocisk zniszczył przejście graniczne
Kremlowski komunikat bez złudzeń: Rosja zapowiada potężny odwet i uderzenia w ukraińską energetykę
Chaos nad Moskwą i masowe odwołania lotów. Kreml desperackie zapewnia o „pełnym bezpieczeństwie”
Sabotaż na lotnisku w Lipsku: Niemieckie służby namierzyły podejrzanych o atak dronem
Treść wygenerowana przy użyciu sztucznej inteligencji.

Zamiast widowiska – kryminał i zarzuty

Było popołudnie 31 lipca 2026 roku, koło godziny 16:00. W rejonie popularnej platformy spotterskiej przy międzynarodowym porcie lotniczym Katowice-Pyrzowice kręcił się mężczyzna z bezzałogowcem. Zamiast jednak spokojnie nagrywać startujące i lądujące maszyny z wyznaczonego do tego miejsca, postanowił podejść znacznie bliżej – tuż pod samo ogrodzenie lotniska. Wjechał dronem w strefę całkowicie zakazaną, prowokując los i budząc natychmiastową czujność ochrony.

Czujność pracownika portu lotniczego uratowała sytuację przed potencjalną katastrofą. To właśnie jego szybka interwencja zmusiła operatora do przerwania niebezpiecznego rejsu. Chwilę później na miejscu zjawili się powiadomieni mundurowi.

Szybki finał na komisariacie i zabezpieczona gotówka

Okazało się, że bezmyślnym „droniarzem” jest 30-letni mieszkaniec Dąbrowy Górniczej. Zabawa w zakazanej strefie skończyła się dla niego błyskawiczną wycieczką na komisariat w towarzystwie funkcjonariuszy z Pyrzowic oraz Samodzielnego Pododdziału Prewencji Policji w Częstochowie.

Policjanci nie patrzyli na tłumaczenia – zabezpieczyli cały sprzęt:

  • sam dający się we znaki dron wraz z aparaturą sterującą,
  • telefon komórkowy,
  • oraz gotówkę w kwocie kilku tysięcy złotych na poczet przyszłych kar.

Mężczyzna usłyszał zarzut rażącego naruszenia przepisów dotyczących ruchu lotniczego. Przyznał się do winy i dobrowolnie poddał karze. Na tym jednak jego kłopoty się nie kończą.

Urząd Lotnictwa Cywilnego nie ma litości

Oprócz problemów z wymiarem sprawiedliwości, sprawę przejął Urząd Lotnictwa Cywilnego (ULC). W ramach postępowania administracyjnego instytucja ta może dołożyć do pieca i wymierzyć dodatkową grzywnę sięgającą nawet 10 tysięcy złotych.

Służby po raz kolejny przypominają: przestrzeń wokół aktywnych portów lotniczych to nie poligon do efektownych ujęć z perspektywy ptaka. Ignorowanie przepisów, braki w zgłoszeniach i wchodzenie dronem w strefy kontrolowane to prosta droga do tragedii w powietrzu – i bardzo bolesnego uderzenia po kieszeni.

Źródło: Polska – Polska w RMF24

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: