Rekordowe ceny piwa na Oktoberfest w Monachium. Tłumy ignorują drożyznę

Strona głównaPodróże

Rekordowe ceny piwa na Oktoberfest w Monachium. Tłumy ignorują drożyznę

Niemiecka inflacja w sierpniu odbija w górę, ale rynki mogą odetchnąć z ulgą
Presja cenowa rośnie. NBP publikuje świeże dane o inflacji bazowej
Koniec ery trzech złotych. Totalizator Sportowy drastycznie podnosi ceny w Lotto

Rekordowe wydatki na Theresienwiese

Trwa 191. edycja kultowego święta piwa w Monachium, która rozpoczęła się w połowie września 2026 roku. Choć organizatorzy i uczestnicy tradycyjnie witają wydarzenie okrzykiem „O’zapft is!”, tegoroczne rachunki mogą przyprawić o zawrót głowy. Za litrowy kufel legendarnego trunku, czyli tradycyjny Maß, trzeba zapłacić od 14,80 do nawet 15,90 euro. W przeliczeniu na polską walutę daje to kwoty rzędu 64–68 zł za jedną porcję.

Wzrost cen, często nazywany przez lokalnych ekonomistów „Wiesnflation”, wynosi średnio około 2,4 proc. w porównaniu do roku poprzedniego. Co ciekawe, w niektórych namiotach za zwykłą wodę trzeba zapłacić niewiele mniej, a ceny jedzenia również szybują w górę – za klasycznego pieczonego kurczaka (Hendl) czy porcję deseru Kaiserschmarrn goście zostawiają w kasach znacznie większe sumy niż dawniej.

Inflacja szybsza niż dawniej, ale chętnych nie brakuje

Dla historyków i analityków gospodarczych wzrost cen piwa na Oktoberfest to zjawisko fascynujące. Od 1985 roku cena legendarnego kufla wzrosła niemal pięciokrotnie, znacznie przepędzając ogólne wskaźniki inflacji konsumenckiej w Niemczech. Mimo to, tradycja i chęć wspólnego świętowania biorą górę nad ekonomicznym rozsądkiem.

Organizatorzy szacują, że tegoroczną imprezę na błoniach Theresienwiese odwiedzi około 7 milionów osób. Tłumy turystów z całego świata – w tym silna reprezentacja z Polski – szczelnie wypełniają wielkie namioty piwne. Biznes kręci się znakomicie, a gastronomia zaciera ręce. Finansowy ból schodzi na dalszy plan, gdy w grę wchodzi unikalna atmosfera, muzyka na żywo i wielotysięczna zabawa.

Bezpieczeństwo pod okiem sztucznej inteligencji

W obliczu ogromnej frekwencji oraz ubiegłorocznych problemów z przepełnieniem terenu, bawarskie służby zdecydowały się na krok naprzód. Bezpieczeństwa uczestników pilnuje teraz ponad 50 nowoczesnych kamer wspieranych przez sztuczną inteligencję. System ma za zadanie błyskawicznie wykrywać zatory tłumu i potencjalne zagrożenia, zanim przerrosną one służby porządkowe.

Impreza potrwa do 4 października 2026 roku. Do tego czasu Monachium pozostaje światową stolicą złocistego trunku, udowadniając, że nawet najwyższe ceny nie są w stanie zatrzymać globalnego apetytu na bawarską tradycję.

Źródło: Świat – Świat w RMF24

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: 0