Tragedia w szkole pod Wyszkowem. Siostra 15-letniego Wiktora przerywa milczenie

Strona głównaLudzie

Tragedia w szkole pod Wyszkowem. Siostra 15-letniego Wiktora przerywa milczenie

Krwawy atak w szwedzkiej szkole. Zamachowiec z mieczem wdarł się do placówki
Tragedia pod Berlinem: Krwawy atak w szkole w Gosen-Neu Zittau, nie żyją dwie osoby
Szwecja powołuje specjalną komisję po krwawym ataku w szkole. Ekrany zamieniają młodych ludzi w tykające bomby?
Tragedia w szwedzkiej szkole. 18-latek zaatakował uczniów mieczem
Krwawy atak w szwedzkiej szkole. 18-latek uzbrojony w miecz ranił kilka osób
Treść wygenerowana przy użyciu sztucznej inteligencji.

Poranna kłótnia i krwawy finał w Leszczydole-Nowinach

W czwartek, 8 października 2026 roku, w placówce edukacyjnej w Leszczydole-Nowinach (woj. mazowieckie) doszło do wstrząsającego aktu przemocy. 15-letni Wiktor, absolwent szkoły podstawowej, wszedł do budynku i zaatakował ostrym narzędziem trzy osoby. W wyniku odniesionych ran zmarła 37-letnia woźna, osierocając dwóch synów. Ranni zostali także dyrektor oraz nauczycielka, którzy ruszyli na pomoc. Sprawa wstrząsnęła opinią publiczną, a na jaw wychodzą nowe, mroczne fakty dotyczące zachowania nastolatka przed tragedią.

„Chciał spalić kościół”. Nikt nie traktował tego poważnie

W rozmowie z dziennikarzami starsza, 19-letnia siostra chłopaka wyznała, że nastolatkowi zdarzało się wcześniej wypowiadać skrajnie niepokojące słowa. – Czasami gadał, że chciałby spalić kościół i kogoś w nim zadźgać. Nikt nie brał tych słów na poważnie, ponieważ myśleliśmy, że to takie głupie gadanie dla żartów – przyznała dziewczyna w wywiadzie dla „Faktu”. Rodzina i otoczenie zignorowali sygnały ostrzegawcze, uznając je za młodzieńczy bunt lub prowokację.

Jeszcze dzień przed atakiem nic nie zwiastowało dramatu. Rodzeństwo wspólnie spędzało czas, oglądając film, śmiejąc się i rozmawiając o bzdurach. Sytuacja zmieniła się diametralnie tuż przed wyjściem nastolatka z domu.

Awantura o szkołę i ucieczka w nerwach

W czwartkowy poranek w domu wybuchła kolejna awantura. Wiktor kłócił się z matką, ponieważ kategorycznie odmawiał wejścia do placówki i domagał się dnia wolnego. Matka nie wyraziła na to zgody. Ostatecznie **15-latek opuścił dom mocno zdenerwowany**. Jak poźniej ustalili śledczy, na głowie miał kask z przytwierdzoną kamerą, za pomocą której chciał rejestrować przebieg zdarzenia.

Premier Donald Tusk oraz przedstawiciele służb potwierdzili, że sprawa ma charakter brutalnego przestępstwa popełnionego przez osobę nieletnią. Dziś losami nastolatka zajmie się wydział rodzinny i nieletnich sądu rejonowego. Śledczy muszą zdecydować, czy ze względu na stopień rozwoju emocjonalnego 15-latek będzie odpowiadał przed wymiarem sprawiedliwości jak osoba dorosła.

Źródło: Polska – Polska w RMF24

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: